Koniec zimowych transferów Cracovii? "Nie powiem tego"

Kontrakt z krakowskim klubem podpisał Słowak Tomas Vestenicky. Ale w klubie dalej szukają. Szczególnie obrońcy.

Facebook?  | A może Twitter? 

20-letni Vestenicky był ostatnio zawodnikiem Romy, ale w Serie A nie zadebiutował. Z Cracovią związał się półrocznym kontraktem z opcją pierwokupu. W kadrze na sobotni mecz z Termaliką Bruk-Bet w Niecieczy jeszcze go nie będzie. - Więcej o nim powiemy po kilku treningach. Jedno na pewno umie - strzelać bramki. Całe życie robił to dobrze. Trafił do Romy, tam się nie przebił, ale to żadna nowina, bo tam nie jest łatwo. Teraz chce zaistnieć w seniorskiej piłce - mówi Jacek Zieliński, trener Cracovii.

Ciepło na jego temat wypowiadał się m.in. napastnik Erik Jendriszek. - Ma trochę czasu na pokazanie się. W umowie jest opcja pierwokupu, bo chcieliśmy uniknąć sytuacji, że pogra dobrze i wyfrunie. Przychodzi do nas w specyficznym momencie, bo drużyna gra dobrze, jest ułożona i nie jest łatwo do niej wejść. Być może obie strony ryzykują, ale mam nadzieję, że się opłaci - dodaje Zieliński.

Na pytanie, czy to ostatni tej zimy transfer, szkoleniowiec odpowiada: - Nie mogę tego powiedzieć.

Tym bardziej że w piątek z Krakowa do Belgradu wyjechał Sreten Sretenović. Stamtąd wyleci do Tajlandii, gdzie będzie kontynuował karierę. - Nawet kiedy Sreten z nami był, mówiłem, że potrzebujemy kogoś do obrony. A teraz nasze poszukiwania muszą być jeszcze bardziej zintensyfikowane - podkreśla trener.

Na debiut czeka jeszcze Florin Bejan, obrońca z Rumunii. - Na treningach wygląda coraz lepiej, nie bałbym się na niego postawić, ale musi czekać. Nic z księżyca nie spłynie. Trzeba czekać na jakiś błąd duetu stoperów [Piotr Polczak i Hubert Wołąkiewicz - przyp. red.], który teraz gra bardzo dobrze - mówi trener.

Więcej o: