Działacze piłkarscy chcą dymisji szefa WMZPN

W sobotę odbędzie się nadzwyczajne walne zgromadzenie działaczy Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej. Głównym tematem obrad będzie głosowanie nad odwołaniem Tomasza Miętkiewicza, obecnego prezesa związku.

Tomasz Miętkiewicz prezesem Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej jest od czerwca 2012 roku. Na ostatnim posiedzeniu zarządu związku, złożono wniosek o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zebrania Delegatów. Celem sobotniego zebrania działaczy jest ocenienie pracy Miętkiewicza, a w szczególności przyjrzenie się wydatkom przy organizacji gali 70-lecia W-MZPN, która odbyła się w listopadzie.

"Rzeczywistość okazała się inna"

W ostatnich dniach wszystkie drużyny z Warmii i Mazur otrzymały pismo, w którym dość dokładnie zostały opisane zarzuty wobec Tomasza Miętkiewicza. "Zgodnie z przyjętym przez Zarząd W-MZPN preliminarzem budżetowym na rok 2015 w pozycji dotyczącej Gali 70-lecia było zaplanowanie 100 tys. zł po stronie wydatków (koszty Gali), jak również zaplanowane było 100 tys. zł po stronie przychodów (pozyskanie sponsorów). Założenie budżetowe było więc takie, że Gala może nas kosztować maksymalnie tyle ile uda się pozyskać od sponsorów, tzn. bilans ma wyjść na zero. Przychody faktycznie zostały zrealizowane, gdyż od sponsorów udało się pozyskać 102,3 tys. zł z zaplanowanych 100 tys. zł. Niestety w pozycji kosztowej zamiast 100 tys. zł Prezes Tomasz Miętkiewicz wydał 227 692,57 zł (227% planowanych wydatków)" - czytamy w piśmie.

Na te zarzuty odpowiada obecny prezes związku. - Wydaliśmy tyle, ile było zapisane w kosztorysie - mówi Tomasz Miętkiewicz. - Mogę się jednak zgodzić z tym, że ewentualnie przekroczyliśmy założony budżet o 4,2 procent. Mieliśmy założenie, aby część środków pozyskać od sponsorów. Podczas tworzenia całego przedsięwzięcia na początku roku, nikt z nas nie wiedział, ile dokładnie pieniędzy udałoby się zdobyć. Mnie udało się zebrać ponad 104 tysiące złotych, przy czym część funduszy wpłynęła dopiero miesiąc po zakończeniu gali.

Alkohol dla działaczy

Opozycja zarzuca również obecnemu przewodniczącemu związku rozrzutność pieniędzy przy zamawianiu butelek z alkoholem na uroczystość. Według działaczy Miętkiewicz zamówił 1110 butelek wódki 0,7l, za które trzeba było zapłacić ponad 38 tysięcy złotych. Nikt z obecnych w siedzibie klubu działaczy nie odebrał wtedy zamówienia. "Dodatkowo, zamówienie wódki negatywnie oceniła Komisja Rewizyjna i Zarząd. W związku z tym, że zamówienie zostało dokonane przez Prezesa Tomasza Miętkiewicza jednoosobowo, musiał on zabrać całość wódki ze Związku. Firma wystawiła korektę faktury na 0 zł. Wszyscy poczuliśmy się tak, jakby Prezes Tomasz Miętkiewicz próbował "naciągnąć" Związek na zapłatę 38 856,44 zł."

- Butelki kolekcjonerskie otrzymaliśmy od jednego ze sponsorów - tłumaczy Miętkiewicz. - Za to związek nie zapłacił ani jednego grosza. Trafiła ona w ograniczonej ilości do zarządów W-MZPN, PZPN oraz nielicznych sponsorów. Reszta została zwrócona, ponieważ zarząd zakwestionował ten wydatek.

"Prezes powinien łączyć"

Zdaniem piłkarskich działaczy z Warmii i Mazur, prezes związku zamiast wytłumaczyć się ze swoich działań, próbuje skłócić środowisko piłkarskie. "Szkoda, bo Prezes powinien raczej łączyć, a nie dzielić" - Przez trzy i pół roku zarząd kierowany przeze mnie zawsze otrzymywał abosultorium - mówi Tomasz Miętkiewicz. - W chwili gdy mamy okres przedwyborczy, zaczęły się różnego rodzaju podchody. Uważam, że wszystkie zarzuty wobec mnie są absurdalne i nieuzasadnione.

Nadzwyczajnego Walnego Zebrania Delegatów Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej odbędzie się w sobotę. Wtedy też dowiemy się, czy prezes Miętkiewicz zachowa swoje stanowisko.

Więcej o: