Asseco Resovia vs GKS Katowice. Mistrzowie Polski wygrali pewnie, ale błędów było za dużo

W ćwierćfinale Pucharu Polski niespodzianki nie było. Asseco Resovia w krótkich trzech setach pokonała pierwszoligowy GKS Katowice i pewnie awansowała do półfinału. W polu serwisowym rzeszowianie popełnili jednak aż 16 błędów. W sobotę z PGE Skrą trzeba zagrać dużo lepiej.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL

Do zwycięstwa w piątek Asseco Resovia potrzebowała raptem półtorej godziny. Rzeszowianie dominowali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, co wiernie odzwierciedliła tablica wyników. Mistrzowie Polski wygrali wszystkie partie kolejno do 14,19 i do 20. Największą różnicę było widać w bloku. W tym elemencie rzeszowianie zapunktowali aż 12-krotnie. Katowiczanie zatrzymali faworytów z Rzeszowa tylko dwa razy. Atak to również pełna dominacja podopiecznych trenera Andrzeja Kowala. Na 60 prób, 35 zakończyło się zdobyczą punktową Bartosz Kurka i spółki, co dało rzeszowianom 58 procentową skuteczność. Siatkarze GKS-u, skończyli 29 ataków (34 procent skuteczności).

Różnicy pomiędzy obiema drużynami nie było widać tylko na zagrywce. To jednak "zasługa" rzeszowian, których dyspozycja w polu serwisowym nie zachwycała. Mistrzowie Polski zepsuli aż 16 zagrywek, a cztery razy udało im się w tym elemencie zapunktować.

Indywidualnie wyróżniał się Olieg Achrem, którego ataki z meczu na mecz wyglądają na coraz bardziej dynamiczne. Kapitan Asseco Resovii punktował w piątek 13-krotnie, co było najlepszym wynikiem w szeregach mistrzów Polski. W ataku z lewego skrzydła przyjmujący rzeszowian skończył 11 z 16 piłek. Do tego dorzucił jeszcze dwie punktowe zagrywki. Z bardzo dobrej strony pokazał się też Russell Holmes, który dostał szansę gry od początku. Fabian Drzyzga rozegrał do Amerykanina pięciokrotnie, a ten wykorzystał wszystkie szanse. Trzykrotnie okazał się też dla rywali przeszkodą nie do przejścia. Holmes raz zaskoczył tez katowiczan swoim nieprzyjemnym floatem.

Piątkowe zwycięstwo przyszło rzeszowianom łatwo. Prawdziwy test czeka na nich w sobotę. Asseco Resovia zagra wtedy o 18 z PGE Skrą Bełchatów. Zwycięzca tego starcia zagra w niedzielę w meczu finałowym Pucharu Polski. Wszystkie mecze transmituje Polsat Sport.

Twórz z nami Rzeszów.Sport.Pl! Dołącz do nas na Facebooku

Więcej o: