Trener Lecha Poznań: Volkov miał problem z wytrzymaniem spotkania, nie wiem, jak poważna jest kontuzja Bille

- Chcieliśmy popracować nad wyprowadzeniem piłki z defensywy, ale nie udawało się to na tle przeciwnika, który przede wszystkim pod względem szybkościowym wyglądał lepiej od nas - uważa trener Lecha Poznań Jan Urban. Jego zespół przegrał w poniedziałek sparing ze Slavią Praga 1:3.

Lech Poznań przegrał z piątym zespołem czeskiej ekstraklasy 1:3, ale odstawał od niego bardzo wyraźnie, co jest dosyć niepokojące, bo pierwszy mecz o punkty ligowe Kolejorz zagra już za niecałe dwa tygodnie. Martwi też fakt, że dwóch nowych zawodników, Nicki Bille i Vladimir Volkov zeszło z boiska z powodu kontuzji. Obaj zostaną przebadani i we wtorek ma być wiadomo, jak poważne są to urazy. W rozmowie z dziennikarzem Lech TV trener Jan Urban stwierdził, że trudno mu oceniać kontuzję Duńczyka. O reprezentancie Czarnogóry stwierdził jednak: - Volkov miał problemy z wytrzymaniem całego spotkania, bo co prawda był w treningu, ale dawno nie rozegrał całego meczu i stąd te problemy.

Trener Lecha Poznań wyjaśniał też, skąd wzięła się tak duża różnica w poziomie gry Kolejorza i Slavii Praga. - Czesi grali bardzo agresywnie, bardzo wysokim pressingiem. Myśmy chcieli wychodzić spod tego pressingu i często prowokowaliśmy sytuacje. Chcieliśmy popracować nad wyprowadzeniem piłki z defensywy, ale nie udawało się to na tle przeciwnika, który przede wszystkim pod względem szybkościowym wyglądał lepiej od nas - stwierdził Jan Urban i podkreślił, że największa różnica między polską i czeską drużyną była właśnie pod względem przygotowania szybkościowego i dynamiki. - Było widać, że drużyna była trochę zmęczona - dodał.

Szkoleniowiec wyjaśnił też, że nie wie, jak trenuje ekipa Slavii, ale jego gracze mieli w dniu meczu rano normalny trening. Ponadto wielu lechitów grało od pierwszej do ostatniej minuty, a trener rywali zmienił w trakcie gry całą jedenastkę. - Inny był wysiłek każdego z zespołów - stwierdził trener.

źródło: Okazje.info

Więcej o: