Roman Kosecki w Radomiu. Wiceprezes PZPN chwalił grę młodych Broniarzy

W niedzielne popołudnie na boisku MOSiR-u przy ul. Narutowicza odbył się mecz sparingowy adeptów piłki nożnej z rocznika 2003 pomiędzy Bronią Radom a Kosą Konstancin. Drużynę z Konstancina prowadził Roman Kosecki, niegdyś wybitny reprezentant Polski, obecnie wiceprezes ds. szkoleniowych Polskiego Związku Piłki Nożnej

Na sparing w Radomiu zespół Kosy zaprosił Tomasz Dziubiński, trener młodych Broniarzy. Zespoły rozegrały trzy tercje. Każda trwała 25 minut. - To była świetna okazja sprawdzić się z mocnym zespołem. Nasi chłopcy zagrali niezłe zawody, grali ambitnie i nie ustępowali rówieśnikom z Konstancina. Wynik, choć korzystny dla rywala [Kosa wygrała 2:0 - przyp. red.] był tu sprawą drugorzędną. Ważniejsza była możliwość przećwiczenia elementów gry. Takie mecze są pożyteczne, to najlepsza forma treningu - przyznał trener Dziubiński.

Tymczasem szkoleniowiec Kosy chwalił tak swój zespół, jak i rywala.

- Świetna sprawa, że mogliśmy zagrać w Radomiu. Sparing oceniam jako pożyteczny. To była gra szkoleniowa, gdzie wynik schodzi na dalszy plan. Oba zespoły zagrały dobre zawody. Byliśmy skuteczniejsi, choć Broń także miała sporo fajnych akcji. Zwłaszcza w pierwszej części spotkania. Widać, że mają potencjał, potrafią wymienić podania, są dobrze ułożeni w formacjach. Generalnie cieszę się, że młodzi chłopcy mają gdzie grać. Dla nich ruch jest najważniejszy. W Radomiu baza do szkolenia piłki nożnej staje się coraz lepsza. To widać, po boiskach treningowych, stadionie. Dlatego słowa uznania dla radomskiego samorządu. Obserwuje rozwój piłki i klubów w tym mieście. Uważam, że idzie to w dobrym kierunku - skomentował Roman Kosecki.

Więcej o: