Dakar 2016. Kuba Piątek: Trudniej się oddychało, motocykl wyraźnie tracił moc

Rajd wjechał do Boliwii. Podczas piątego etapu uczestnicy musieli pokonać bardzo wysokie góry. Na tym morderczym odcinku z San Salvador de Jujuy do Uyuni najszybszy był Toby Price, Było to już drugie zwycięstwo australijskiego motocyklisty w tegorocznym rajdzie. Lublinianin Kuba Piątek przyjechał do mety na 34 pozycji.

Wychowanek KM Cross Lublin, jadący w barwach Orlen Teamu pokonał dystans w czasie 4.21.31 i stracił do zwycięzcy 17,47 min. To sprawiło, że Kuba Piątek spadł też o trzy miejsca w klasyfikacji generalnej i aktualnie plasuje się na 35 pozycji.

- Dzisiaj było bardzo wysoko, bo trasa przebiegała w górach na wysokości 4600 m.n.p.m. Trudniej się oddychało, motocykl wyraźnie tracił moc, a jeszcze trzeba było się ścigać - powiedział na mecie dla Robimy Marketing lubelski motocyklista.

Na V etapie drugi za Price'm był Antoine Meo (Francja) - 4.06,05, a trzecią lokatę zajął Stefan Svitko ze Słowacji - 4.06,17.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Paulo Goncalves (Portugalia) - 14.30,07 przed Svitko - 14.31,54 i Price'm - 14.31,54. Kuba Piątek traci do lidera 50. min. i 14 sek.

W piątek motocykliści będą mieli do pokonania 723 km, w tym najdłuższy odcinek specjalny tego rajdu - 542 km. Trasa będzie wiodła z Uyuni do Uyuni.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU