Stomil Olsztyn. Dyrektor odchodzi z klubu. Kto następny?

Emil Wojda w poniedziałkowe popołudnie zrezygnował z funkcji dyrektora olsztyńskiego pierwszoligowca. - Jestem dumny z tego, co udało mi się zrobić i zły na to, czego nie było w stanie - czytamy w oświadczeniu na oficjalnej stronie klubu.

Emil Wojda ze Stomilem Olsztyn związany był od ponad sześciu lat. Wcześniej odpowiedzialny był m.in. za sprawy marketingowe, a od 2014 roku pełnił w klubie funkcję dyrektora. To do jego zadań należało m.in. zarządzanie sprawami organizacyjno-prawnymi w klubie. - Dziękuję wszystkim tym, którym należą się podziękowania za ostatnie wspaniałe 6 lat - czytamy w oświadczeniu na oficjalnej stronie Stomilu (zachowano oryginalną pisownię). - Nie sposób wymienić wszystkich, więc ogólnie: Dziękuję prezesom, pracownikom, trenerom, zawodnikom, sponsorom, mediom oraz kibicom Stomilu! Dziękuję przedstawicielom PZPN, WMZPN oraz przedstawicielom wszystkich klubów szczebla centralnego i regionalnego! Dziękuję wszystkim przyjaciołom, których poznałem pracując w klubie! Dziękuję za zaufanie oraz możliwość pracy i realizacji w największym klubie na Warmii i Mazurach!

I dodaje: - Jestem dumny z tego, co udało mi się zrobić i zły na to, czego nie byłem w stanie. Współpraca z Wami i praca w Stomilu była spełnieniem moich marzeń, a sam klub był, jest i będzie moją miłością, a trudno żegnać się z miłością...

Piłkarze przygotowują się do pierwszych zajęć

Choć do momentu wznowienia rywalizacji na zapleczu ekstraklasy pozostały niespełna trzy miesiące, to piłkarze Stomilu Olsztyn nie próżnują. Ostatni trening zawodnicy Stomilu odbyli w połowie grudnia, a do zajęć wrócą 11 stycznia. Przez ten czas wszyscy piłkarze ćwiczyli według wcześniej otrzymanych rozpisek. Ponadto do tej pory klub nie przedstawił planu przygotowań do rundy wiosennej. Znane są jedynie terminy spotkań sparingowych: z ŁKS Łomża (30 stycznia), Zniczem Pruszków (20 luty) oraz Olimpią Zambrów (27 luty).

- Przy panujących mrozach zrezygnowałem z treningów na powietrzu na rzecz siłowni - mówi Dawid Mieczkowski, bramkarz biało-niebieskich. - Należę do tych osób, których ciężko jest odciągnąć od wszelakiej aktywności fizycznej. Zgodnie więc z zaleceniami Mirosława Jabłońskiego [trenera - red.], nawet podczas odpoczynku starałem się wraz z kolegami pograć w piłkę.

I dodaje: - Z reguły nie umawiamy się na wspólne ćwiczenia. Wiele razy zdarzyło się jednak, że grupa kilku zawodników spotykała się rano na siłowni. Jesteśmy przyzwyczajeni do takiego cyklu treningowego, aby ćwiczenia siłowe odbywamy do południa.

Czarnecki na celowniku rywala OKS-u?

Patrząc na wciąż trudną sytuację zespołu ze stolicy Warmii i Mazur (problemy finansowe oraz brak bieżących wypłat dla zawodników), odejście Dawida Szymonowicza być może nie będzie jednym osłabieniem olsztyńskiego pierwszoligowca (jak pisaliśmy, utalentowany pomocnik został piłkarzem ekstraklasowej Jagiellonii Białystok). W ostatnim czasie głośno mówi się również o zmianie barw klubowych przez Arkadiusza Czarneckiego. Obrońcą OKS-u zainteresowany jest bowiem boiskowy rywal Stomilu z pierwszej ligi, Drutex-Bytovia Bytów. Podopieczni trenera Tomasza Kafarskiego z dorobkiem 24. punktów, zajmują obecnie 12. miejsce w ligowej tabeli. - W chwili obecnej nie mam nic do powiedzenia - ucina krótko Arkadiusz Czarnecki.

Klub z województwa pomorskiego również nie chce wypowiadać się na ten temat. - Wstrzymujemy się z komentowaniem obecnej sytuacji - mówi Bartosz Wiśniewski, rzecznik prasowy Drutex-Bytovii Bytów.

Więcej o sytuacji Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: