STATYSTYKI. Stelmet prowadził w Radomiu zaledwie przez 59 sekund

W meczu Rosy Radom ze Stelmetem Zielona Góra, o losach rywalizacji decydowała dogrywka. Oto statystyki z tego zaciętego pojedynku.

Wielce niesprawiedliwie byłoby dla sympatyków Rosy, gdyby to Stelmet wygrał hit TBL w Radomiu. Wszystko dlatego, że gospodarze na prowadzeniu utrzymywali się (łącznie z dogrywką) przez 42:40 min. Oczywiście w koszykówce wszystko jest możliwe, i pomimo tak częstego prowadzenia podopieczni Saso Filipovskiego, mieli swoje szanse na triumf. Nie udało się i kibice Rosy z zadowolenie opuszczali halę MOSiR-u. Przed laty, jednak radomianie rozgrywali niezwykle ważny mecz w I lidze z ŁKS-em Łódź, i wówczas rywal ani razu w regulaminowym czasie nie prowadził, a mimo to po dogrywce, pokonał podopiecznych wówczas Piotra Ignatowicza. Tym razem sprawiedliwości stało się za dość.

Poza kontrolowaniem przebiegu gry radomianie okazali się lepsi od Stelmetu jeszcze m.in. w skuteczności rzutów za trzy, oraz za jeden punkt, a także w asystach. Z kolei mistrzowie kraju wygrali statystyki: rzutów za dwa punkty, zbiórek i popełnili mniejszą ilość strat.

Lepsi i to o 11 punktów Rosa była w najważniejszym wskaźniku eval. To oznacza, że koszykarze gospodarzy okazali się wszechstronniejsi, a najlepszym z nich został co ciekawe, nie Michał Sokołowski (eval. 24), ale C.J. Harris - eval 27. Z kolei w ekipie gości najlepszy wskaźnik - 24, uzyskał ten, który dwoma celnymi rzutami wolnymi doprowadził do dogrywki, a więc Dee Bost.

Więcej o: