Świąteczne spotkanie na boisku piłkarzy ręcznych. "Jesteśmy wielką rodziną"

Handball Gorzów Cup odbędzie się już po raz czwarty. Tym razem zawodnicy i sympatycy piłki ręcznej zjadą do Gorzowa z całej Europy 26 grudnia, czyli jeszcze w świątecznym czasie. - Bardzo się cieszę, że ten turniej jest już tak dużym magnesem dla wszystkich - powiedział Kamil Hanuszczak, organizator imprezy. - Spotkamy się na boisku, ale przede wszystkim chodzi o to, aby znów spędzić razem te parę godzin. Przecież jesteśmy jedną wielką rodziną piłki ręcznej.

Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

- Wcześniej spotykaliśmy się w innych terminach, ale też w okolicach Bożego Narodzenia - opowiadał Kamil Hanuszczak. - Tym razem mieliśmy do wyboru weekend tuż przed świątecznymi dniami, albo właśnie 26 grudnia. Wybór zdecydowanie padł na najbliższą sobotę. Większość z nas w tym czasie wraca do Gorzowa i z chęcią odejdzie na chwilę od stołów, aby spotkać się ze sportowymi przyjaciółmi.

Ci, którzy śledzą losy gorzowskiej piłki ręcznej, doskonale pamiętają, gdzie swój początek miał ten turniej. To był koniec 2012 roku i spotkanie w Witnicy z inicjatywy Krzysztofa Popławskiego. Seniorski szczypiorniak dogorywał w barwach GSPR Gorzów, a kilka miesięcy później boleśnie przeżyliśmy wstydliwe wycofanie naszej drużyny z pierwszej ligi. W grudniu 2013 roku Handball Gorzów Cup został przeniesiony do hali przy ul. Szarych Szeregów, gdzie oglądaliśmy mecze naszego zespołu m.in. z Vive Kielce i Wisłą Płock. Tam gorzowska rodzina piłki ręcznej spotka się też w czasie nadchodzących świąt. - To był taki głośny okrzyk nas wszystkich, pokazujący jak piłka ręczna jest ważna w naszym mieście i ilu jest ludzi z nią związanych - mówił Hanuszczak, który występował w naszych zespołach młodzieżowych i seniorskich, później wyjechał do Poznania, obecnie występuje i pomaga organizacyjnie Spartakusowi Buk. - Myślę, że właśnie ten głos został wysłuchany, Stal Gorzów zdecydowała się znów zainwestować w seniorską ekipę. Ważne, że z łatwością mogła zebrać naprawdę przyzwoitą ekipę, złożoną głównie z wychowanków, którzy tylko czekali na powrót na ligowe boiska.

Stalowcy nie wezmą czynnie udziału w czwartej edycji Handball Gorzów Cup. - Rozmawiałem z trenerem Januszem Szopą i w pełni rozumiem jego racje - stwierdził Hanuszczak. - Jego drużyna wygrała już 13 meczów z rzędu i mocno trzymamy kciuki, aby awansowała do pierwszej ligi, bo Gorzów zasługuje na piłkę ręczną na wysokim poziomie. Dlatego niech stalowcy z powodzeniem atakują zaplecze ekstraklasy, a potem sięgają jeszcze wyżej. Mam nadzieję, że choć nie będą grać to pojawią się w sobotę w hali, bo przecież spotkają tam wielu przyjaciół. Serdecznie wszystkich zapraszam. Gramy, ale przede wszystkim chodzi o integrację, umocnienie więzi. To wspaniałe znów zobaczyć wokół siebie tylu fajnych ludzi, z którymi w przeszłości sporo przeżyliśmy.

Na turnieju powinien pojawić się nasz człowiek w ekstraklasie, dobijający się do pierwszej reprezentacji - Wojtek Gumiński. Być może także skorzysta z zaproszenia Małgorzata Stasiak - wychowanka UKS Dwudziestka Gorzów, ostatnio walcząca z kadrą na mistrzostwach świata, gdzie Polki zajęły znakomite czwarte miejsce. Pojawią się także inni, byli kadrowicze i zawodnicy z ekstraklasową przeszłością, a także cała grupa amatorów, jak zwykle nie zabraknie również pań. - Jeszcze raz wspólnie pokażemy jak mocną i zgraną jesteśmy grupą, oczywiście chcemy tę inicjatywę kontynuować także w kolejnych latach. W czwartej edycji mamy sześć mieszanych zespołów, najpierw zagramy w grupach, a potem o miejsca. Najważniejsza jest jednak dobra zabawa, a mamy zamiar świętować aż do późnych godzin wieczornych. Do zobaczenia na boisku w sobotę! - zakończył Hanuszczak.

PROGRAM HANDBALL GORZÓW CUP 2015:

godz. 9 - uroczyste otwarcie turnieju

godz. 9.45 - początek rywalizacji w grupach

godz. 15 - początek fazy pucharowej

godz. 15.40 - mecz o 3. miejsce

godz. 16 - mecz o 1. miejsce

godz. 16.40 - zakończenie imprezy, wręczenie medali, pucharów i nagród

Więcej o: