30-lecie szewca Wisły Kraków

Władysław Nowakowski od 30 lat naprawia buty piłkarzy Wisły Kraków. - Dawniej mieli tylko jedną parę butów i trzeba było zdążyć naprawić je przed meczem - wspomina w rozmowie z oficjalną stroną klubu.

Facebook?  | A może Twitter? 

Nowakowski naprawia buty od 68 lat. Z Wisłą związany jest od 30. - Odpowiedziałem na ogłoszenie, a wysłannicy Wisły przyjechali do Teatru im. Słowackiego, gdzie pracowałem i zapytali mnie, czy mogę pomóc. Ponieważ byłem związany z klubem, to bez wahania się zgodziłem. Początkowo przychodziłem tutaj po godzinach, gdy skończyłem pracę w teatrze, a gdy była taka potrzeba, to siedziałem do późnych godzin - opowiada.

Nowakowski miał warsztat na starym stadionie Wisły, niedaleko siedziby zarządu klubu. Obecnie pracuje we wnętrzu trybuny zachodniej. - Dawniej piłkarze mieli tylko jedną parę butów i trzeba było zdążyć je naprawić przed meczem. Teraz jak jedne się zepsują, to mogą zagrać w innych, bo mają kilka par. Do tej pory jednak zawodnikom trudno jest się rozstać z butami, bo dobrze leżą na nodze - zaznacza.

Dawniej zawodnicy przychodzili bezpośrednio do Nowakowskiego i sami mówili mu, jaki mają problem z obuwiem. Teraz tryb jego pracy się zmienił. - Każdemu piłkarzowi naprawiałem buty. Znałem wszystkich zawodników, którzy tutaj grali: Jurowicza, Flanka, Legutkę... Teraz pracownicy klubu przywożą mi buty z Myślenic z instrukcją, co jest do zrobienia - opisuje.

Więcej o: