Piast Gliwice - Lech Poznań 2:0. Radoslav Latal lubi agresję

- Chcę podziękować kibicom i drużynie. Jestem z naszych chłopaków bardzo zadowolony. Przez te pół roku wykonali naprawdę ciężką pracę - mówił po zwycięstwie nad Lechem Poznań Radoslav Latal, trener Piasta Gliwice.

Facebook?  | A może Twitter? 

- Mecz zaczął się dość ostro. Sytuacja Szymka Pawłowskiego, potem odpowiedź Gerarda Badii i poprzeczka. Następnie bramka na 0:1, bardzo dobra okazja Karola Linettego... Wydaje mi się, że stworzyliśmy bardzo dobre widowisko. Piast jednak wykorzystał swoje sytuacje. Wygrał zasłużenie. Miałem wrażenie, że nawet gdybyśmy grali do północy, to i tak byśmy nic nie strzelili. Po prostu nie chciało wpaść. Takie mecze się zdarzają - komentował Jan Urban, szkoleniowiec Lecha.

- Cóż, kiedyś musiała przyjść ta pierwsza porażka. Mimo to, jestem bardzo zadowolony ze swojej drużyny, bo potrafiła wyjść trudnej sytuacji, w jakiej się znajdowała - dodał Urban.

A co do powiedzenia miał Radoslav Latal? - Mieliśmy duże problemy z zestawieniem składu. Brakowało nam czterech podstawowych zawodników. Tym bardziej zapowiadał się bardzo trudny mecz. Popełnialiśmy pewne błędy, ale graliśmy bardzo agresywnie. To mi się podobało - mówił trener Piasta. Na koniec dodał: - Chcę podziękować kibicom i drużynie. Jestem z naszych chłopaków bardzo zadowolony. Przez te pół roku wykonali naprawdę ciężką pracę.

Więcej o: