GKS Katowice. "Złote Buki": Najwięksi wygrani to Grzegorz Goncerz i... miasto

Poznaliśmy laureatów "Złotych Buków". Tytuł "Piłkarza Roku" znów zgarnął Grzegorz Goncerz, w kategorii "Wydarzenie Roku" zwyciężyło z kolei... finansowe wsparcie ze strony miasta.

Facebook?  | A może Twitter? 

W Miejskim Domu Kultury w Katowicach-Bogucicach odbyła się wczoraj coroczna gala "Złotych Buków"podsumowująca wydarzenia mijających 12 miesięcy. Kto wygrał?

Najpierw rozstrzygnięto kategorię "Mecz roku". - Po tym spotkaniu jeden z zawodników dostał piłkę. Musiałem ją załatwiać od rywali - uśmiechnął się prezes Wojciech Cygan, wyciągając z koperty kartkę z werdyktem. Prezes GieKSy na myśli miał oczywiście wyjazdowe 3:0 z GKS-em Tychy z końcówki zeszłego sezonu. A tym, kto wszedł w posiadanie wspomnianej futbolówki, był Grzegorz Goncerz, który w tamtym pojedynku ustrzelił hat tricka.

- Zastanawiam się, czy można zamknąć oczy, wybić piłkę jak najdalej i zdobyć tak piękną bramkę? Patrząc na mój przykład, widocznie można - żartował z kolei Adrian Frańczak, laureat kategorii "Bramka Roku". - Tak na poważnie...Liczę, że tych bramek w naszym wykonaniu będzie więcej, że dzięki nim na Bukową będzie przychodzić więcej kibiców - stwierdził pomocnik katowiczan.

Kategoria "Wydarzenie Roku"? W niej zwyciężyło miasto, a zapewniło to finansowe wsparcie dla GieKSy. - Żeby się rozwijać, klub musi mieć solidne podstawy. Miasto je zapewniło - stwierdził Waldemar Bojarun, wiceprezydent Katowic.

Katowic, które... kochają Goncerza. Kapitan zespołu już drugi rok z rzędu zgarnął statuetkę dla "Piłkarza Roku". - Wybraliście mnie dlatego, że strzelałem bramki. Ale nie byłoby ich, gdyby nie moi fantastyczni koledzy. Dziękuję wam za te asysty i proszę o kolejne - mówił "Gonzo". W temacie swoich rozmów z klubem na temat przedłużenia wygasającej w czerwcu umowy nie chciał jednak niczego obiecywać.

Więcej o: