MŚ. Lepiej brzydko wygrać niż ponieść piękną porażkę

W pierwszym meczu rozgrywanych w Danii mistrzostw świata kobiet w piłce ręcznej reprezentacja Polski pokonała Kubę 27:22. - Lepiej brzydko wygrać niż ponieść piękną porażkę - skomentował wydarzenia na parkiecie obserwujący w Naestved turniej lublinianin Bogusław Trojan, członek Zarządu Związku Piłki Ręcznej w Polsce i Komisarz Ligi.

W pierwszych spotkaniach grupy B, w której rywalizują biało-czerwone nie zanotowano żadnych niespodzianek. Wygrywały faworytki. - Można powiedzieć, że pierwsze koty za płoty, ale trzeba też zauważyć, że dla wielu naszych zawodniczek jest to pierwsza impreza tej rangi, stąd na początku w poczynania zespołu prowadzonego przez nomen omen - Duńczyka Kima Rasmussena zespołu wkradło się trochę nerwowości - tłumaczy Bogusław Trojan. - Na szczęście potem sytuacja została opanowana i zasłużenie wygraliśmy. Trzeba się cieszyć ze zwycięstwa i w kolejnych potyczkach dodawać po kolejne dwa punkty.

W pozostałych spotkaniach Szwecja wygrała z Angolą 37:23, Holandia z Chinami 42:21. - Zwykle na początku takich turniejów jest tak, że mecze z outsiderami są ciężkie. Teraz też tak było, bo na początku swoich spotkań Szwedki męczyły się z Angolą, tak jak my z Kubą. Wcale nie lepiej szło Danii, która do 20. minuty toczyła zacięty bój z Japonią. Dopiero w późniejszych spotkaniach lepsze zespoły łapią właściwy rytm - dowodzi Trojan.

W niedzielę Polki zmierzą się o godz. 20.45 ze Szwecją. - Będzie to dla nas bardzo ciężki mecz, nie wiem czy nie najtrudniejszy w grupie. Na dodatek pod znakiem zapytania stoi występ Kingi Achruk, która ma rozcięty policzek i nie wiadomo czy nie trzeba będzie szyć. O tym zadecyduje jednak lekarz. Co do wyniku jestem jednak dobrej myśli i sądzę, że powinniśmy to spotkanie wygrać - kończy komisarz ligi.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU