KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg zagra w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń. Wygrana z Linz AG Froschberg

Mistrzynie Polski, KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg pokonały u siebie 3:2 Linz AG Froschberg w ostatnim swoim meczu kwalifikacji Ligi Mistrzyń i awansowały do ćwierćfinału z pierwszego miejsca w grupie.

Chcesz wiedzieć wszystko o sporcie na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL

Goście w pojedynku z KTS-em SPAR-Zamek Tarnobrzeg mieli jeden cel - wygrać jak najwyżej, aby przed ostatnią kolejką z Lille Metropole mieć już w kieszeni pewny awans. Trener Linzu Bian Yadong postanowił zagrać bez kalkulacji i z ustawieniem trafił idealnie, tyle tylko, że zawodniczki Zbigniewa Nęcka były na taki wariant przygotowane. Zarówno Han Ying, która w Austrii uległa Rumunce Camelii Postoacy oraz Li Qian, która przegrała z Austriaczką Sofią Polcanovą porażki solidnie przepracowały. W efekcie tego po dwóch pojedynkach to Tarnobrzeg prowadził 2:0 i był, wydawało się, w bardzo komfortowej sytuacji, ale jedynie z pozoru. Do stołu podeszła bowiem reprezentantka Austrii Liu Jia, liderka gości, która mimo bardzo niesprzyjających okoliczności zachowała zimną krew i pokonała dzielnie walczącą Natalię Partykę.

Niespodziewanie wynik meczu wyrównała Sofia Polcanova, która nie przestraszyła się Han Ying. Tarnobrzeżanka może zbyt spokojnie podeszła do pojedynku, a w najważniejszych momentach traciła koncepcję gry. - Naprawdę prowadziłam 10:8 w trzecim secie i 10:7 w czwartym?! Miałam to wygrać 3:1, a głupio przegrałam - nie mogła uwierzyć Han.

Nerwowo zrobiło się w decydującym pojedynku, gdy w pierwszej odsłonie Li Qian nagle przestała funkcjonować i z prowadzenia 5:3 zrobiło się 7:11 dla Postoacy. Podrażniona tarnobrzeżanka szybko wyrównała i chociaż nie bez problemów, ale inicjatywy nie oddała do końca meczu, tak jak w Austrii, zapewniając Tarnobrzegowi zwycięstwo.

- Podczas lipcowego losowania grup Ligi Mistrzyń w Bratysławie wydawało mi się prawie pewne, że po fazie grupowej będziemy występować w Pucharze ETTU lub co najwyżej zajmiemy drugie miejsce w grupie. Natomiast to, że wygramy eliminacje, zwłaszcza, że w sierpniu przegraliśmy już pierwszy mecz, wydawało się nieprawdopodobne. Dlatego tym bardziej to cieszy, że zespół tak ładnie funkcjonuje, a zawodniczki pomagają sobie wzajemnie. Potwierdza się, że jak jest dobra atmosfera w drużynie, to można odnieść sukces. Czekamy teraz na ostatnią kolejkę tuż przed świętami, bo wtedy poznamy naszych rywali - mówi trener Zbigniew Nęcek.

KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg - Linz AG Froschberg 3:2

Han Ying -Postoaca 3:0 (9, 7, 4), Li Qian -Polcanova 3:0 (6, 13, 3), Partyka - Liu Jia 1:3 (10, -5, -7, -9), Han -Polcanova 1:3 (-5, 6, -10, -10), Li - Postoaca 3:1 (-7, 2, 8, 7).

Twórz z nami Rzeszów.Sport.Pl! Dołącz do nas na Facebooku

Więcej o: