Koszykówka. Powtarzalność Śląska Wrocław, czyli kolejna porażka. Tym razem ze Stalą Ostrów Wielkopolski

Śląsk Wrocław przegrał na wyjeździe z BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski 82:87. Dla wrocławian była to już piąta ligowa porażka z rzędu. Zmiany kadrowe wydają się już nieuniknione.

Śląsk po dziewięciu seriach spotkań ma bilans dwóch zwycięstw i siedmiu porażek. Sytuacja wrocławian w tabeli jest dramatyczna - w 17-zespołowej Tauron Basket Lidze wyprzedzają tylko trzy drużyny. Nie ma już żadnych wątpliwości, żeby uratować sezon Śląsk potrzebuje dopływu świeżej krwi i nowej energii. Zmiana trenera na razie przyniosła tylko połowiczny sukces. O ile wrocławianie w FIBA Europe Cup wygrali dwa ostatnie starcia, zapewniając sobie tym samym awans do kolejnej rundy, o tyle w lidze ich niemoc trwa już od pięciu spotkań. Porażka ze Stalą była dla Śląska trzecią ligową pod wodzą nowego trenera Emila Rajkovicia. Wszystko wskazuje, że po zwolnieniu Mihailo Uvalina przed kilkunastoma dniami, polecą kolejne głowy.

Spotkanie w Kaliszu, gdzie swoje mecze rozgrywa Stal, było bardzo wyrównane. Niemal od pierwszej do ostatniej minuty wynik oscylował na granicy remisu. Najwyższe prowadzenie w przekroju całego spotkania zbudował Śląsk, który w połowie trzeciej kwarty miał już siedem punktów przewagi. Wrocławianie jednak stanęli w ataku, a Stal szybko zniwelowała straty. W końcówce nie do zatrzymania byli Marcin Sroka i Curtis Millage, którzy w dwójkę przesądzili o losach spotkania. Obaj zdobyli ponad połowę punktów swojego zespołu. Millage - 23, a Sroka - 21.

Grę Śląska napędzali obcokrajowcy. Zabrakło jednak większego wsparcia ze strony polskich graczy. Żaden z nich o swoją pozycję nie musi się jednak martwić, bo na rynku nie ma już lepszych rodzimych graczy. Z drużyną więc najpewniej pożegna się Anthony Smith, który miał być ważnym graczem w ofensywie, a ze Stalą pograł niewiele, rzucił tylko trzy punkty i miał dwie zbiórki. Na cenzurowanym są także rozgrywający - Brandon Heath i Rashad Madden. Ten drugi zdobył w poniedziałek 16 punktów i do spółki z Jarvisem Williamsem, był najlepszym strzelcem wrocławskiego zespołu.

Swoją niemoc w lidze Śląsk będzie miał okazję przełamać 7 grudnia, kiedy w derbach Dolnego Śląska zmierzy się z PGE Turowem Zgorzelec. Wcześniej jednak, bo w środę, wrocławianie rozegrają ostatnie grupowe spotkanie w FIBA Europe Cup, z Royal Halil Gaziantep. Turcy są już niemal pewni awansu z pierwszego miejsca z grupy M. By stało się inaczej, podopieczni Emila Rajkovicia musieliby odrobić z nawiązką straty z pierwszego meczu, w którym przegrali 46:74.

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski - Śląsk Wrocław 87:82 (16:18, 25:24, 22:20, 24:20)

Stal: Millage 23, Sroka 21, Wangmene 18, Suliński 8, Ochońko 7, Żurawski 7, Kaczmarczyk 3, Delaney 0

Śląsk: Madden 16, Williams 16, Kowalenko 12, Chanas 9, Heath 9, Sutton 8, Jarmakowicz 6, Jankowski 3, Smith 3, N. Kulon 0

Więcej o: