Górnik Zabrze. Po śmierci Krzysztofa Maja wraca temat nowego dyrektora sportowego

Choć formalnie Krzysztof Maj dyrektorem sportowym Górnika Zabrze nie był, w praktyce pełnił właśnie taką funkcję. Teraz klub staje więc przed dylematem: oddać pełnię "sportowej" władzy trenerowi Leszkowi Ojrzyńskiemu czy zatrudnić na to stanowisko kogoś nowego?

Przy Roosevelta trwa żałoba po śmierci Krzysztofa Maja. Władze Górnika robią naprawdę wiele, by uczcić jego pamięć (m.in. zawieszając na jakiś czas medialną aktywność klubu). Siłą rzeczy, muszą jednak myśleć już również o tym, jak swojego zmarłego dyrektora wykonawczego zastąpić.

Samo określenie "dyrektor wykonawczy" jest dość ogólnikowe, więc zacznijmy od sprecyzowania go. Kilka dni przez śmiercią Maja (wcześniej pełniącego w Zabrzu funkcję wiceprezesa) poprosiliśmy o to Krzysztofa Lewandowskiego, wiceprezydenta Zabrza. "Pan Maj otrzymał od zarządu więcej obowiązków, ale nadal należą do nich te przypisane dla dyrektora sportowego. Nie ma w klubie osoby, która miałaby na tym polu większe doświadczenie. Zwiększyła się natomiast kontrola zarządu nad jego pracą" - wyjaśniał Lewandowski. Czyli - innymi słowy - Maj łączył kilka funkcji, ale w praktyce był przede wszystkim dyrektorem sportowym. I to właśnie znalezienie kogoś o takich kompetencjach jest dziś dla Górnika priorytetem.

Choć nie oznacza to, że jest nowością. Ba, poszukiwania dyrektora sportowego to temat, który był na tapecie co najmniej od sierpnia, kiedy to stery klubu przejął Marek Pałus. "Umawiam się z kandydatami na spotkania" - mówił niedługo potem. A owymi kandydatami okazali się m.in. Artur Płatek i Edward Socha. Z rozmów nic jednak nie wyszło. Wtedy zaś Górnik powierzył wspomniane zadania Majowi i Leszkowi Ojrzyńskiemu.

Teoretycznie pełnię władzy dyrektora sportowego Górnika mógłby więc przejąć Ojrzyński. Inna sprawa, że w klubie taki scenariusz traktują jako ostateczność. Zresztą, swego czasu Pałus mówił nam tak: "Wydaje mi się, że w Polsce nie dorośliśmy jeszcze do modelu menedżerskiego, w którym trener jest jednocześnie kimś na kształt dyrektora sportowego. A zwłaszcza w sytuacji, w jakiej znajduje się dziś Górnik. Tutaj trener Ojrzyński musi skupić się przede wszystkim na pierwszym zespole"

Kiedy stadion Górnika będzie gotowy w całości, łącznie z czwartą trybuną:
Więcej o: