Napastnik Jagiellonii wraca do treningów po poważnym urazie

Był pasek w prezencie i odśpiewane ?sto lat? - Jan Paweł Pawłowski w środę świętuje 23. urodziny. Najlepszy prezent jest jednak taki, że piłkarz wraca powoli do zajęć z zespołem

BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Jan Paweł Pawłowski w rundzie dodatkowej poprzedniego sezonu doznał poważnej kontuzji. Piłkarz w starciu z Górnikiem Zabrze zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. Musiał więc przejść zabieg i następnie rozpocząć rehabilitację. Niedawno zawodnik zaczął pojawiać się na treningach Jagiellonii. Na początku przede wszystkim biegał dookoła boiska.

- Wszystko idzie powolutku do przodu. Zacząłem trenować trochę z drużyną, już wchodzę w rozgrzewki, w "dziadka". Na razie to wszystko jest bez stuprocentowych obciążeń, ale powoli wdrażam się już w trening z drużyną, z piłką, coraz lepiej czuję piłkę. Ogólnie fizycznie też jest dobrze, wszystko zmierza w dobrym kierunku - mówi piłkarz i dodaje: - Od urazu minęło pięć i pół miesiąca, a sześć miesięcy minimum musi minąć żeby więzadło na sto procent złapało odporność. Dlatego też w tym roku nie będziemy ryzykować. Jeżeli nie będzie żadnych komplikacji to w styczniu, przygotowania do wiosennej części sezonu będę mógł rozpocząć na pełnych obrotach.

Pawłowski w środę świętował 23. urodziny. Zawodnik od kolegów z drużyny w prezencie otrzymał pasek, było też odśpiewane "sto lat". Było więc wesoło, a piłkarz mimo kłopotów zdrowotnych (to była jego druga tak poważna kontuzja) z optymizmem patrzy w przyszłość.

- Zaraz po urazie ten początek był trudny, ale byłem też zahartowany, wiedziałem z czym to się je. Staram się pozytywnie myśleć i nie przejmować się tym, że chłopaki grają fajne spotkania w europejskich pucharach, tylko robiłem po prostu swoja robotę. Cieszę się, że teraz mogę już trenować z drużyną - podkreśla piłkarz.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o: