Koszykarze z Olsztyna idą jak burza. Powalczą o awans?

Po pięciu rozegranych meczach i pięciu zwycięstwach, koszykarze UKS Trójeczka Olsztyn niespodziewanie przewodzą w ligowej tabeli. - Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni jeśli chodzi o naszą grę - mówi Piotr Wirchanowicz, trener drużyny.

Olsztyńscy kibice na nową męską drużynę musieli czekać przeszło trzy lata. I wprawdzie teraz miejscowi zawodnicy rywalizują na boiskach trzeciej ligi, to spisują się znakomicie. Nie przegrali dotąd żadnego spotkania i są bezapelacyjnym liderem rozgrywek. - Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni jeśli chodzi o naszą grę - mówi Piotr Wirchanowicz, trener UKS Trójeczka Olsztyn. - W tej lidze naprawdę silne są trzy zespoły, czyli Truso Elbląg, Adkonis Kobylnica i mówiąc nieskromnie, my.

Zespół ze stolicy Warmii i Mazur tworzą młodzi wychowankowie klubu, których wspiera czterech doświadczonych zawodników. Mowa tu o Rafale Chudziku, Jarosławie Andrusiewiczu, Wojciechu Glabasie czy Jakubie Kaufmanie. Jeszcze kilka lat temu większość z nich (w barwach Inter Parts AZS UWM) z powodzeniem grała na szczeblu centralnym Pucharu Polski, gdzie za rywali mieli zespoły z ekstraklasy.

Co więcej, center Glabas to były reprezentant kraju do lat 18, a także były koszykarz Anwilu Włocławek, Poloni Warszawa czy Polfarmexu Kutno. Nic więc dziwnego, że teraz głównie na nich spoczywa ciężar zdobywania punktów. Pozostali mają przede wszystkim zdobywać ligowe doświadczenie.

- Ten zespół jest na etapie cementowania - podkreśla Wirchanowicz. - Przykładem może być chociażby nasz mecz z Kobylnicą [wygrali 92:59 - red.], w którym wystąpili wszyscy nasi chłopcy. Szczególną uwagę zwracam na to by grali młodzi zawodnicy. Proporcje co do minut spędzanych na parkiecie, z czasem będą się zmieniać na korzyść naszej młodzieży.

Mimo, że olsztynianie przewodzą w tabeli, to walka o awans wydaje się jeszcze odległym celem. - Wszystko zależy od kwestii finansowej i organizacyjnej - zaznacza szkoleniowiec Trójeczki Olsztyn. - Pod względem sportowym prezentujemy się nieźle. Wiadomo, że mamy ambicje, a jeżeli uda się utrzymać tak dobrą formę, pójdą za nią wyniki, to naturalnie, że przystąpimy do baraży o drugą ligę. Organizacyjnie nie jesteśmy jednak gotowi na awans.

Dla trenera, aktualnie najważniejsze są bowiem postępy jakie czynią jego wychowankowie. - Trzeba pamiętać, że są to zawodnicy, którzy mają po 16-17 lat - tłumaczy Piotr Wirchanowicz. - Niewątpliwy postęp zrobił i dobrze się prezentuje Marcin Włodarczyk. To gracz, których wychodzi na boisko w pierwszym składzie na pozycji rozgrywającego. Spoczywa na nim duży obowiązek, ale jak dotąd dobrze się z tego wywiązuje. Zaskoczyli mnie także i dobrze się rozwijają Bartłomiej Reszka oraz Rafał Mocarski. Pozostali młodzi chłopcy nie spędzili jeszcze na boisku tylu minut by móc błysnąć. Niemniej dobrze rokują na przyszłość i liczę, że nadal będą tak ciężko pracować na treningach.

Po zwycięstwach kolejno z Elblągiem, Starogardem, Prabutami, Kobylnicą i Władysławowem, teraz przed własną publicznością zmierzą się z Politechniką Gdańską. Początek meczu w hali OSiR-u, w niedzielę o godz. 17.15 (wstęp wolny).

Spotkania 6. kolejki

- sobota: Truso Elbląg - Adkonis Kobylnica (godz. 16); - niedziela: GAMA Starogard Gdański - Gryf Prabuty (13), Bat Sierakowice - Pogoń Lębork (14), UKS Trójeczka Olsztyn - Politechnika Gdańska (17.15), SMS PZKosz Władysławowo (pauzuje).

III LIGA

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: