Gole dla płockiego zespołu strzelili Damian Piotrowski i Arkadiusz Reca. Dla gospodarzy honorowe trafienie zaliczył Łukasz Hanzel. - Moi piłkarze bardzo się starali, ale nie wychodziło im to najlepiej - dodał trener Kaczmarek. - Zdobyliśmy dwie bramki, ale mieliśmy też trochę szczęścia. Szczególnie po strzale Piotra Ruszkula [w poprzednim sezonie był zawodnikiem Wisły Płock - red], który minimalnie chybił. To bardzo cenne trzy punkty, bo z przebiegu gry na pewno nie jesteśmy zadowoleni.
Niezadowolony był również trener Wigier. Prowadzony przez niego zespół przegrał szósty mecz przed własną publicznością, ostatni raz komplet punktów suwalczanie wywalczyli u siebie trzy miesiące temu. Wigry doznały też trzeciej porażki z rzędu. - Cóż, znów muszę tłumaczyć się z przegranej - smutno stwierdził Donatas Vencevicius. - Zagraliśmy dobry mecz, było widać zaangażowanie i chęć zwycięstwa. Gra wyglądała nieźle, chłopcy grali piłką i stworzyli sporo dobrych sytuacji. Lepszych chyba nie mogliśmy mieć, szczególnie z taką drużyną. Jeśli utrzymamy ten rytm gry, to mam nadzieję, że w ostatnich trzech tegorocznych meczach zdobędziemy punkty.