Górnik Zabrze. Armin Cerimagić i Konrad Nowak będą "tajną bronią" Leszka Ojrzyńskiego?

Leszek Ojrzyński liczy na dwóch młodych skrzydłowych: Armina Cerimagicia i Konrada Nowaka. - Zbyt mało w naszej kadrze szybkich zawodników. Oni tacy są - mówi trener Górnika Zabrze.

Sporo mówi się o średniej wieku zabrzańskiej drużyny. I nic dziwnego - ta jest najwyższa w całej ekstraklasie. Choć nie oznacza to, że w końcówce tego roku większej roli nie zaczną odgrywać dwa 21-latkowie: Armin Cerimagić i Konrad Nowak.

- Wierzę w nich, ci chłopcy są głodni gry. Mają potencjał tak piłkarski, jak i motoryczny. A ten drugi jest równie ważny. Ostatnio nawet powiedziałem, że zbyt mało w naszej kadrze szybkich zawodników. Ta dynamika Armina i Konrada mogą się nam więc przydać - stwierdza trener Leszek Ojrzyński, który z usług Cerimagicia powoli zaczyna już korzystać. Bośniak dostał po kilkanaście minut w spotkaniach z Legią Warszawa i tym ostatnim, z Pogonią Szczecin.

Inaczej mają się sprawy z Nowakiem. Ten bowiem ponad trzy miesiące leczył kontuzję. - Ale w meczu z Pogonią był już na ławce - zauważa Ojrzyński. - Na 90 minut na pewno jeszcze nie jest gotów. Ba, nawet z połową meczu na poziomie ekstraklasy miałby problem. W końcówkach jednak daje już sobie radę. Może zatem w pojedynku z Koroną Kielce on i Armin okażą się naszą tajną bronią? - zastanawia się trener Górnika.

Więcej o: