Liga Mistrzów. M. M. Gogol: "Szwajcarzy w PlusLidze plasowaliby się w połowie tabeli"

- Gdyby umieścić Dragons Lugano w PlusLidze, to pewnie byliby w połowie tabeli, zdecydowanie poniżej szóstego miejsca - mówi Michał Mieszko Gogol odpowiedzialny za rozpracowywanie rywali w Asseco Resovii. Mistrzowie Polski w środę o godz. 18 podejmą Szwajcarów w pierwszym meczu grupy G Ligi Mistrzów.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL

Asseco Resovia trafiła do dość łatwej grupy, w której oprócz Szwajcarów z Lugano grać będą też rumuński Tomis Constanta i belgijskie Volley behappy2 Asse-Lennik. Mistrzowie Polski będą faworytem do awansu, a także do późniejszej walki o Final Four, o ile nie dostaną organizacji tego. - Musimy być skoncentrowani, bo choć na papierze wydaje się łatwo, to życie nas nauczyło, że wcale łatwo być nie musi - mówi Michał Mieszko Gogol, który przypomina mecze z poprzednich sezonów, np. z Budvanską Rivijerą Budvą z Czarnogóry czy berlińskim Recycling Volleys, które wygrywały w Rzeszowie. - Może być tak, jak w ich przypadku, że zagrają bardzo dobry mecz, choć wcześniej grali słabiej. Wiele drużyn przeciwko nam ryzykuje w zagrywce i ataku i na to też musimy być gotowi.

Teoretycznie zespół z Lugano do potentatów nie należy, ale skład "Smoków" nie wygląda najgorzej. Tyle tylko, że w porównaniu z poprzednim sezonem w zespole nie zostało zbyt wielu graczy. - Są na podobnym etapie co my, dopiero się zgrywają - zauważa Gogol. Dragons zagrali dwa mecze w lidze i dwa sparingi. Nie zachwycali. - Ale w ich lidze musi grać dwóch Szwajcarów, w Lidze Mistrzów zagrają innym składem - wyjaśnia i dodaje: - Popełniają jeszcze sporo błędów własnych, to wynika właśnie z braku zgrania.

Najciekawszym graczem Lugano jest... bułgarski środkowy Teodor Todorov. - To może nie jest codzienność, ale na ten moment to faktycznie ich najlepszy gracz. Dużo atakuje, dużo blokuje. Gdy jest pod siatką dostaje od rozgrywającego nawet 50-60 procent piłek - analizuje M. M. Gogol. Sporo atakuje też Chorwat Leo Andrić. - To nie jest typowy atakujący. W reprezentacji Chorwacji grał na przyjęciu, ale miał z nim sporo problemów. Nie ma takiego mocnego zbicia, ale dobrze wybiera kierunki. Łatwiej liczyć u niego na grę w obronie niż na zablokowanie - tłumaczy statystyk Asseco Resovii.

Szwajcarzy mają też swoje problemy, głównie z przyjęciem flota. - Jeśli odrzucimy ich od siatki to będą mieć problemy. Na wysokiej piłce dużo plasują, kiwają, nie ryzykują wiele. Wtedy możemy bronić i sami wyprowadzić kontry - zdradza Michał Mieszko Gogol. Najważniejsza będzie jednak i tak koncentracja. - Najgorzej jest, jeśli wyjdzie się z nastawianiem, że będzie łatwo, a rywal zaskoczy. Wtedy trudno wrócić do meczu. Dlatego od początku musimy zagrać swoje - kończy statystyk Asseco Resovii.

Początek meczu o godz. 18. Relacja na żywo na rzeszow.sport.pl .

Twórz z nami Rzeszów.Sport.Pl! Dołącz do nas na Facebooku

Więcej o: