Śląsk Wrocław - Lech Poznań 1:1. Gajos odrobił to, co zawalili Arajuuri i Kadar. Kolejny świetny występ Tetteha [OCENY]

Lech Poznań zremisował na wyjeździe 1:1 ze Śląskiem Wrocław. Gola dla mistrzów Polski zdobył Maciej Gajos i to on był najlepszym piłkarzem ?Kolejorza? w tym spotkaniu. Kroku dotrzymywał mu Abdul Tetteh. Najniżej oceniliśmy Tamasa Kadara i Paulusa Arajuuriego, którzy popełnili poważne błędy przy straconej bramce.

Oceny w skali 1-6:

Jasmin Burić 3+ Niewiele Bośniakowi brakowało, a obroniłby strzał Flavio Paixao. Burić musiał skapitulować, ale winę za tego gola ponoszą obrońcy. Poza tym piłkarze Śląska nie strzelali zbyt często na jego bramkę (tylko trzy strzały celne). Obronił to, co musiał. Poprawny występ.

Kebba Ceesay 3 Aktywny w ofensywie, choć brakowało dokładności w jego dograniach. Jest dobrze przygotowany pod względem motorycznym, angażuje się w grę ofensywną, ale gra jakby na zaciągniętym hamulcu, bez przekonania. Jeśli poprawi skuteczność dośrodkowań, to Lech może mieć jeszcze z niego pociechę.

Paulus Arajuuri 2 Poniższe wideo pokazuje, jak paskudnie złamał linię spalonego przy traconym golu. Podniósł ręce, by protestować u sędziego, ale zamiast tego powinien zastanowić się nad swoim ustawieniem.

Marcin Kamiński 3 Klasyczna "trójka". Bez okazji do wykazania się w defensywie, a zatem też bez większych błędów. W drugiej połowie nie brakowało sytuacji, w których nieźle wprowadzał piłkę do gry lewą flanką.

Tamas Kadar 2 Przy straconym golu na 0:1 zajął najlepsze miejsca na stadionie do obserwowania strzelającego Paixao. Sęk w tym, że on miał w tej sytuacji bronić, a nie biernie przyglądać się Portugalczykowi.

Abdul Tetteh 4+ Bije od niego ogromna pewność siebie. Nie gotuje mu się głowa w stykowych sytuacjach, zawsze znajdzie sposób na wyjście spod presji, mądrze rozrzuca akcje na boki. W pojedynkach siłowych nie ma sobie równych. W drugiej połowie, gdy Śląsk grał głównie z kontry, Tetteh przejmował wiele z dalekich wybić rywali. Widać, że koledzy z zespołu bardzo mu ufają i on sam dostarcza argumentów, by grać w wyjściowym składzie.

Karol Linetty 4 Jego ruchliwość powoduje, że może odebrać piłkę w kole środkowym, by po chwili pokazać się do gry pod polem karnym rywala. Nieźle wyglądał w grze na jeden kontakt. Brakowało jednak u niego podań otwierających drogę do bramki. Z zadań defensywnych wywiązał się bez zarzutu.

Gergo Lovrencsics 3 Przy straconej bramce nie zdążył za asystującym Dudu. W ofensywie strasznie chaotyczny, z przebłyskami dobrej gry, ale i podejmujący złe decyzje. Aż trzykrotnie uderzał z dystansu, ale żaden z tych strzałów nie zagroził bramce Pawełka. Po przerwie ponownie aktywny, miał wydatny wkład w gola na 1:1.

Maciej Gajos 4+ Miał bardzo dużą ochotę do gry. Już w osiemnastej minucie oddał ładny strzał, z którym nie poradził sobie Pawełek, ale dobitki nie wykorzystał Hamalainen. Szukał miejsca, szukał pojedynków z rywalami. Wiele ze starć z rywalami przegrywał, ale koledzy zawsze mogli do niego podać, a on już coś wymyślił. W końcówce pierwszej połowy niemal w pojedynkę wyprowadził błyskawiczny kontratak, który zakończył się strzałem Lovrencsicsa. Przy strzelonym golu zachował się bardzo przytomnie, pokazał się Hamalainenowi do dogrania i strzałem głową wykończył składną akcję.

Szymon Pawłowski 3 W pierwszym minutach meczu nieźle bujał Pawłem Zielińskim, ale wraz z upływającym czasem wychodziło mu coraz mniej. Wrocławianie skutecznie atakowali skrzydłowego Lecha, który nie mógł sobie pozwolić na zbyt wiele. Nie pokazał tego, na co go stać. Nawet Jan Urban mówił, że umiejętnościami technicznymi dorównuje chociażby piłkarzom Fiorentiny. Na plus fakt, że oddaje już coraz mniej nieprzygotowanych strzałów, a coraz częściej dzieli się piłką z drużyną.

Kasper Hamalainen 3+ Fin gra świetnie z kontry, ale znacznie słabiej w ataku pozycyjnym. W pierwszej połowie dwukrotnie nieźle zagrał na jeden kontakt przyspieszając kontratak. Szkoda, że tylko tyle. Lech znacznie częściej mozolnie budował akcję, a Hamalainen nie mógł się w tej grze odnaleźć. Zmarnował też szansę na gola w 18. minucie, gdy zbyt późno ruszył do dobitki strzału Gajosa. Dopiero po przerwie szukał miejsca do grania, schodził bliżej pomocników. I na efekty nie musiał długo czekać - asystował przy golu Macieja Gajosa po tym, jak rozpoczął akcję w środku pola.

Dariusz Formella 2+ Wniósł trochę ożywienia na prawą stronę ofensywy, ale jego dryblingi na niewiele się zdawały. Aktywny, ale nieefektywny. Próba strzału z 12. metra została zablokowana, dośrodkowanie przefrunęło pole karne i wylądowało na aucie...

Łukasz Trałka i Denis Thomalla grali zbyt krótko, by ich ocenić.

Więcej o: