Stomil Olsztyn ukarany przez PZPN. Powodem kibice

Kara ma związek z zachowaniem olsztyńskich kibiców podczas ubiegłotygodniowego meczu z Arką Gdynia. - Jako klub nie będziemy odwoływać się od tej decyzji. Byłoby to zbyt kosztowne, a szansa na pozytywne rozpatrzenie sprawy niewielka - mówi Emil Wojda, dyrektor Stomilu.

Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej postanowiła ukarać Stomil zakazem wyjazdowym olsztyńskich kibiców na jeden mecz. Oznacza to, że sympatycy biało-niebieskich nie będą mogli wspierać dopingiem swojej drużyny w Pruszkowie. Na tamtejszym stadionie 8 listopada zaplanowano ligowy mecz pomiędzy OKS-em a Pogonią Siedlce.

- Uzasadnieniem decyzji PZPN-u jest 14 zniszczonych krzesełek na obiekcie w Gdyni - mówi Emil Wojda, dyrektor Stomilu Olsztyn. - Usprawiedliwiłbym jednak naszych kibiców. Z rozmów z nimi wynika, że stan siedzeń w Gdyni jest daleki od standardów. Potrafią się one złamać nawet pod ciężarem ciała. Jesteśmy niezadowoleni z tego, że nasi kibice nie będą mogli jechać na najbliższy mecz wyjazdowy.

I dodaje: - Nie otrzymaliśmy żadnej kary finansowej. Jako klub nie będziemy również odwoływać się od tej decyzji. Byłoby to zbyt kosztowne, a szansa na pozytywne rozpatrzenie sprawy niewielka.

Dzień wcześniej, w czwartek futbolowa centrala taką samą karę wymierzyła gdyńskiemu klubowi. Przypomnijmy, że przed tygodniem podczas spotkania Arka - Stomil (goście wygrali 1:0) widowisko próbowali zepsuć tamtejsi pseudokibice. Pod koniec pierwszej połowy jeden z nich wbiegł na boisko i zabrał szalik w biało-niebieskich barwach olsztynian, który bramkarz Piotr Skiba, niczym amulet, zawsze zawiesza na bramkowej siatce. Skiba w porę to jednak zauważył, chwycił kibola niczym zapaśnik i przy pomocy ochroniarzy pokrzyżował mu plany.

Teraz, w efekcie decyzji PZPN-u, fani Arki Gdynia nie będą mogli wciąć udział w meczu z Chojniczanką, który odbędzie 2 listopada w Chojnicach.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: