Zawisza od nowa montuje obronę. Co z tego wyjdzie?

Możliwe są szybsze powroty na boisko dwójki kontuzjowanych obrońców bydgoskiego zespołu - Łukasza Nawotczyńskiego i Krzysztofa Nykiela. Niewykluczone, że obaj będą gotowi na sobotni pojedynek z Wisłą Płock.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

- Obaj wracają powoli do treningów. Zobaczymy, jak będą się prezentować - mówi trener Maciej Bartoszek. Najbardziej realny scenariusz zakłada jednak powrót tylko Nykiela. Jeśli miałby się on sprawdzić, to w sobotę w formacji defensywnej Zawiszy zagraliby oprócz Nykiela (byłby środkowym obrońcą) Piotr Stawarczyk, Blażo Igumanović i Sebastian Kamiński. Jeśli jednak okaże się, że żaden w do tej pory kontuzjowanych graczy nie będzie gotowy na Wisłę, to bardzo możliwy jest debiut w lidze Marco Banovicia. Czarnogórzec w środę zagrał w meczu Pucharu Polski ze Śląskiem Wrocław i zebrał pochlebne recenzje.

- Trochę gorzej u niego z wyprowadzaniem piłki, ale w defensywnie spisywał się bez zarzutu - ocenia Bartoszek. W przypadku gry Banovicia spotkanie z ławki rezerwowych obejrzałby Igumanović. W myśl przepisów w meczu I ligi w drużynie może zagrać tylko jeden piłkarz spoza Unii Europejskiej.

Więcej o: