Wisła Kraków. Alan Uryga zagra w obronie?

W meczu z Jagiellonią Białystok Alan Uryga wrócił do pierwszego składu Wisły Kraków. - Postanowiłem, że muszę więcej dawać zespołowi w ofensywie - zaznacza piłkarz w ?Dzienniku Polskim?.

Facebook?  | A może Twitter? 

Uryga rozpoczął sezon na ławce rezerwowych, ale już w drugiej kolejce wrócił do podstawowego składu Wisły. W siedmiu kolejnych meczach wychodził na boisko w pierwszej jedenastce, potem jednak zaczęły się jego kłopoty z miejscem w składzie.

- Rozmawiałem z trenerem Moskalem przed meczami z Podbeskidziem i Koroną. Tłumaczył mi, żebym nie brał tego do siebie, że akurat w tych meczach nie znalazł dla mnie miejsca w podstawowym składzie, bo było to spowodowane taktyką na te spotkania - mówi Uryga w "Dzienniku Polskim" .

W Białymstoku pomocnik zastąpił Krzysztofa Mączyńskiego i znów pojawił się w wyjściowej jedenastce. Rozegrał pełny mecz, Wisła wygrała, ale nie może być pewien, że z Ruchem Chorzów znów wybiegnie na boisko. Mączyńskiemu skończyła się pauza za kartki i reprezentant Polski będzie mógł wrócić do gry.

Szansą dla Urygi może być zmiana pozycji. W najbliższym meczu karę za nadmiar żółtych kartek będzie musiał odcierpieć Richard Guzmics, więc zwolni się miejsce na środku obrony. - Jestem gotowy tam zagrać. Nie miałbym problemów, żeby przestawić się na tę pozycję. Był taki okres, że właśnie na środku obrony rozgrywałem sporo meczów. Myślę, że dałbym radę - przekonuje piłkarz.

Więcej o: