Górnik Zabrze. Kibice nazwali zespół "zbieraniną". Leszek Ojrzyński: Trzeba być twardym

Pod koniec meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała kibice Górnika Zabrze w mocnych słowach podsumowali grę swojej drużyny. - Niektórym te okrzyki pomagają, niektórych deprymują - mówił później trener Leszek Ojrzyński.

Czy Górnik Zabrze wydostanie się z dołu tabeli? Podyskutuj na Facebooku >>

Po czterech meczach bez porażki wydawało się, że Górnik Zabrze wskoczył już na dobre tory, ale przy okazji starcia z Podbeskidziem Bielsko-Biała zawiódł na całej linii. Porażka oznaczała natomiast spadek na samo dno tabeli. A kibice postanowili dać wyraz swojemu niezadowoleniu. "Zbieranina, nie drużyna!" czy "Zejdźcie z boiska, nie róbcie z nas pośmiewiska!" - to tylko część okrzyków, jakich pod koniec spotkania wysłuchali piłkarze Leszka Ojrzyńskiego.

- Kibic ma prawo krzyczeć, być niezadowolonym. Każdy chce wygrywać. Zwłaszcza że Górnik to marka, a ostatnio przyzwyczaił do miejsca w górnej ósemce - mówił po ostatnim gwizdku szkoleniowiec Górnika. - Niektórym te okrzyki pomagają, niektórych deprymują. Chłopaków spotyka to jednak nie po raz pierwszy, taki zawód sobie wybrali. Trzeba być twardym, trzeba dawać sobie radę z presję. Jak jest źle, to trzeba stawić temu czoła - podkreślał Ojrzyński.

Więcej o: