BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS
Białostoczanie przegrali w piątek 1:4 na własnym stadionie z Wisłą Kraków.
- Wisła górowała nad nami w każdym aspekcie. Myślę, że wynik jest odzwierciedleniem tego, co działo się na boisku - mówi Rafał Grzyb.
Po porażce z zespołem z Krakowa, która była piątą z rzędu (licząc ze spotkaniem w Pucharze Polski) Jagiellonii, do dyspozycji zarządu klubu oddał się Michał Probierz.
- My stoimy murem za trenerem. Mam nadzieję, że nie będzie jakichś gwałtownych ruchów. Wiemy, że jesteśmy w kryzysie, ciężko się z niego podnieść. Mecz z Wisłą miał być tym spotkaniem, w którym się przełamiemy, niestety nie udało się. Będziemy się starać zrobić wszystko, żeby w następnych meczach zagrać przede wszystkim na zero z tyłu - stwierdza kapitan zespołu z Białegostoku.
W przeszłości, gdy Michał Probierz po raz pierwszy prowadził Jagiellonię, też kilka razy oddawał się do dyspozycji zarządu, czy też składał dymisję. Zmiany trenera jednak wtedy nie było, a zespół zaczynał notować lepsze wyniki.
- Jeżeli ma to być prognostyk na dobrą grę, dobre wyniki... Wolałbym jednak czegoś takiego uniknąć, ale wstrząs w tym wypadku będzie chyba potrzebny. Naprawdę musimy się podnieść, skupić się na tym, co mamy zrobić i nie tracić tylu bramek - mówi Rafał Grzyb.