Orlen Wisła - SG Flensburg. "Spodziewajmy się dobrego meczu"

- Jeśli dobrze wejdziemy w ten mecz, wszystko ułoży się po naszej myśli, to jesteśmy w stanie do końca powalczyć o korzystny rezultat - mówi prawoskrzydłowy Orlen Wisły Michał Daszek. W niedzielę o godz. 18 płoccy piłkarze ręczni zagrają we własnej hali niemiecki SG Flensburg-Handewitt.

Trzecia drużyna Bundesligi z poprzedniego sezonu, triumfator Ligi Mistrzów z ubiegłego roku jest jedyną z Niemiec, z którą płoccy piłkarze ręczni mają wyrównany bilans spotkań. Do tej pory obie ekipy rozegrały cztery spotkania, z których nafciarze wygrali dwa. W 2001 roku w Pucharze Zdobywców Pucharów (25:23) i w poprzednim sezonie w Lidze Mistrzów (31:29). - To ostatnie zwycięstwo podbudowuje, ale przed nami nowe rozdanie. Skupiamy się na tym, co teraz - zaznacza Michał Daszek.

- Dziś Flensburg to zupełnie inna drużyna, bardziej kompletna - dodaje drugi trener Orlen Wisły Krzysztof Kisiel. - Wtedy przyjechała do nas osłabiona, brakowało kilku zawodników. I my, grając w dodatku przed własną publicznością, wykorzystaliśmy te okoliczności. Teraz Flensburg jest mocniejszy.

Trzon zespołu się nie zmienił, a jeszcze doszło kilku świetnych graczy, m.in. Henrik Toft Hansen, Petar Djordić obaj z HSV Hamburg oraz Rasmus Lauge Schmidt z THW Kiel.

Jaka jest zatem recepta na niedzielny mecz? - Dużo będzie zależało od naszej gry w obronie - odpowiada prawoskrzydłowy Michał Daszek. - Musimy uważać, by rywale się nie rozpędzili, zacieśnić środek obrony, żeby pomagać naszym bramkarzom. Jeśli ten mecz zacznie się po naszej myśli, to jesteśmy w stanie do końca walczyć o korzystny rezultat.

Cieszy wyśmienita forma obu płockich bramkarzy: Marcina Wicharego i Rodrigo Corralesa. - Nieraz ratują nas z tarapatów, broniąc stuprocentowe sytuacje. Za to im dziękujemy! - zaznacza Daszek. - I prosimy o więcej, niech nadal trzymają tak wysoką formę.

W dwóch ostatnich meczach Ligi Mistrzów płocczanie przegrali najpierw u siebie z THW Kiel (23:37), a potem na wyjeździe z HC Zagrzeb (25:29). - Wiemy, że niedzielny mecz z Flensburgiem jest dla nas ważny. Po ostatniej porażce u siebie, dosyć drastycznej i niekorzystnej dla nas z THW, chcemy przede wszystkim podjąć walkę, by sytuacja z tamtego meczu się nie powtórzyła. Chcemy pokazać bardzo dobrą piłkę ręczną. Wiemy, jaka jest siła i wartość Flensburga. Oni grają trochę inny handball, ale za to bardzo efektowny i efektywny.

Mecz na żywo pokaże Canal+ Sport. Transmisja rozpocznie się o godz. 17.30.

Więcej o: