Lech Poznań. Kontuzja Marcina Robaka ciągnie się już trzy miesiące. Napastnik pojedzie na konsultacje u innych lekarzy

Marcin Robak z Lecha Poznań nie jest zdolny do gry już od trzech miesięcy. Napastnik ?Kolejorza? wciąż zmaga się z urazem stawu skokowego, którego nabawił się w sierpniowym meczu z Videotonem Szekesfehervar. - Marcin przejdzie konsultacje medyczne w innej klinice niż dotychczas - mówi trener Jan Urban.

Marcin Robak już nie pierwszy raz w swojej karierze zmaga się z kontuzją stawu skokowego. To właśnie przez uraz kostki opuścił końcówkę poprzedniego sezonu, gdy był jeszcze zawodnikiem Pogoni Szczecin. Z podobnym problemem zmagał się jesienią minionego roku. Aktualna absencja napastnika Lecha jest pokłosiem starcia z rywalem podczas meczu z Videotonem Szekesfehervar. Od tego spotkania Robak trenuje z bólem, zagrał zaledwie dwa mecze dla "Kolejorza" (10 minut przeciwko Górnikowi Zabrze i 45 minut w spotkaniu z Cracovią).

Kostka Robaka wciąż jest lekko opuchnięta, a ból uniemożliwia 32-letniemu snajperowi normalne treningi. Z powodu urazu napastnik nie poleciał z Lechem Poznań do Florencji na mecz z Fiorentiną. - Gdyby to był ostatni mecz sezonu, w którym musielibyśmy wygrać, to postawilibyśmy go na nogi i by zagrał. Dzisiaj nie chcemy ryzykować jego zdrowia - mówi trener Jan Urban.

Od meczu z Videotonem, w którym Robakowi odnowiła się kontuzja, minęły właśnie trzy miesiące. Nawet biorąc pod uwagę, że lechita nie jest już młodym zawodnikiem, to i tak leczenie kontuzji przebiega niepokojąco wolno. - Marcin z nami trenuje, ale czuje ból. Chciałby już grać, ale nie może. Dlatego zapytał mnie, czy może skonsultować się w innej klinice. To prawo każdego piłkarza. Pozwoliłem mu na to - przyznaje Urban. Wcześniej Robak leczył się u klubowych lekarzy Lecha i we współpracującej z klubem klinice Rehasport.

Więcej o: