Piłkarze Siarki Tarnobrzeg zastrajkowali. Nie wyszli na trening, bo klub im nie płaci

Piłkarze Siarki Tarnobrzeg w środę nie wyszli na trening. Zastrajkowali przez brak wypłat. Niektórym klub zalega z wypłatami za cztery miesiące.

Chcesz wiedzieć wszystko o piłce nożnej na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL

Co raz ciemniejsze chmury zbierają się nad piłkarską drużyną Siarki Tarnobrzeg. W klubowej kasie nie ma pieniędzy i niewykluczone, że zespół nie przystąpi do rundy wiosennej. Problemy finansowe to efekt złego gospodarowania pieniędzmi przez poprzednie władze Siarki, na czele z prezesem Dariuszem Dziedzicem. Po tym jak miasto przyznało piłkarskiej spółce 600 tys. złotych na 2015 rok, wiosną klub wydał ponad dwie-trzecie tej kwoty - 420 tys. Miał być awans drużyny do I ligi, a skończyło się na dalekim, 12 miejscu w tabeli.

Nowy prezydent Grzegorz Kiełb przed obecnym sezonem stanowczo zapowiedział, że tarnobrzescy piłkarze mogą liczyć jedynie na 180 tys. zł, czyli kwotę, która pozostała po dotacji z urzędu miasta. Powiedział również, że miasto wykupi część akcji spółki. Do tego jednak nie doszło. Nie udało się również pozyskać sponsora, który większą kwotą wsparłby Siarkę.

Klub więc nie płaci piłkarzom. Niektórym nawet od czerwca. Zawodnicy postanowili więc zaprotestować. W środę nie wyszli na trening. O sytuacji nie chcą rozmawiać. Czekają na ruch ze strony klubu.

Co ciekawe, siarkowcy w obecnych rozgrywkach spisują się zaskakująco dobrze. Po rewolucji kadrowej, jakiej dokonał trener Włodzimierz Gąsior zespół z Tarnobrzega po 13. rozegranych kolejkach zajmuje wysokie, szóste miejsce. Na koncie ma 21 punktów, siedem mniej od liderującej Stali Mielec.

W sobotę Siarkę czeka ligowy, wyjazdowy pojedynek z Wisłą Puławy.

Twórz z nami Rzeszów.Sport.Pl! Dołącz do nas na Facebooku

Więcej o: