Pieczulis i Pszczółkowski zwycięzcami "Olsztyn Biega 2015"

Blisko 250 osób w strugach deszczu zmierzyło się z dystansem 5 kilometrów podczas ostatniej edycji Biegowego Pucharu Olsztyna. Zwycięzcami okazali się wśród kobiet Krystyna Pieczulis, a wśród panów Paweł Pszczółkowski.

W niedzielne przedpołudnie w parku im. Janusza Kusocińskiego po raz ostatni w tym sezonie spotkali się miłośnicy aktywnego wypoczynku. Deszcz i niska temperatura nie zniechęciły uczestników, którzy rywalizowali na 5-kilometrowej trasie. - Blisko 250 osób wystartowało w naszych zawodach, a wśród nich wiele dzieci i młodzieży. Jak widać, jesienna aura nie przeszkodziła nam we wspólnej zabawie - mówi Adam Dowgird, organizator imprezy z ramienia Warmińskiego Klubu Rowerowego "Fan".

W kategorii mężczyzn najlepszy okazał się Paweł Pszczółkowski reprezentujący Pszczółkowski Team (patronem medialnym zespołu jest "Gazeta Wyborcza Olsztyn"). Uzyskał on czas 15:50 min. - Miałem plan, żeby od trzeciego kilometra biec swoim tempem - mówi zawodnik i jednocześnie trener biegania. - Nie wiedząc, że mam jeszcze szansę na rekord życiowy, postanowiłem trochę przyspieszyć. I wprawdzie ostatecznie zabrakło mi kilku sekund, by go ustanowić, to cieszę się ze zwycięstwa.

Jak podkreśla Pszczółkowski, warunki na trasie, choć dalekie od idealnych, to nie stanowiły większego problemu. - Ci, którzy mieli buty z lekką podeszwą, mogli odczuwać lekki dyskomfort - zauważa biegacz. - Z drugiej strony patrząc na swoich podopiecznych, ustanowili oni sporo rekordów życiowych.

Dla naszego zawodnika niedzielny start był podwójnie udany. Ostatecznie triumfował w klasyfikacji generalnej cyklu "Olsztyn Biega!" zarówno na 5, jak i 10 kilometrów. - W tym roku żałuję jedynie czwartego miejsca, które zająłem podczas Półmaratonu Jakubowego - mówi Paweł Pszczółkowski. - Na taki dystans musiałbym zmienić swój plan treningowy. Jak widać, na krótszych sprawdza się on idealnie.

W niedzielę rozstrzygnęła się także rywalizacja wśród kobiet. Bezkonkurencyjna okazała się Krystyna Pieczulis, która do mety dotarła z czasem 20:48 min. - Ruszyłam dosyć ostro od samego początku - mówi Pieczulis. - Wiedziałam, że będzie mi ciężko biec mocnym tempem przez cały dystans, ale musiałam spróbować. Nasłuchiwałam kibiców, jak dopingują moje rywalki i wiedziałam, że moja przewaga cały czas się powiększa.

Podobnie jak Paweł Pszczółkowski, także reprezentantka AZS UWM Olsztyn zwyciężyła w klasyfikacji generalnej kobiet. - Z koleżankami miałyśmy jednakową ilość punktów i niedzielny bieg był decydujący dla całego cyklu zawodów. Bardzo mi na tym zależało i cieszę się, że to ja ostatecznie okazałam się najlepsza.

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: