Kłopoty Asseco Resovii. Plaga kontuzji. Co z prezentacją?

Na kilka dni przed startem nowego sezonu w Asseco Resovii cała masa problemów. Nie dość, że mistrzowie Polski nie odbyli jeszcze żadnego treningu w pełnym składzie, to jeszcze teraz dopadła ich plaga kontuzji. A już za kilka dni mecz o Superpuchar Polski.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL

Rzeszowianie do sezonu przygotowują się od kilku tygodni. Tyle tylko, że na pierwszych treningach było ich zaledwie siedmiu, a ostatnio ośmiu, po tym jak do zespołu dołączył Aleksander Śliwka. Sześciu innych siatkarzy Asseco Resovii grało na mistrzostwach Europy, kolejny, Amerykanin Thomas Jaeschke, leczył kontuzjowany staw skokowy.

I właśnie kontuzje są teraz największą zmorą trenera Andrzeja Kowala. W tym tygodniu szkoleniowiec mistrzów Polski ma mieć do dyspozycji już wszystkich swoich podopiecznych, ale nie ze wszystkich będzie mógł skorzystać. Jaeschke dołączył do zespołu podczas Memoriału im. Zdzisława Ambroziaka w Warszawie. Kolejni gracze pojawić się mają w połowie tygodnia, najpóźniej dotrą Bułgar Nikołaj Penczew i Francuz Julien Lyneel. Ale czy od razu na treningi? Tego nie wiadomo.

Penczew w meczu o trzecie miejsce mistrzostw Europy musiał opuścić boisko, bowiem skręcił staw skokowy. Lyneel w turnieju w Bułgarii i we Włoszech nie grał, bo ma problemy z plecami. Jaeschke przyleciał do Polski po skończeniu rehabilitacji, także po skręconym stawie skokowym, ale czy już jest wszystko w porządku, pokażą dopiero badania na miejscu. Jakby tego było mało nowy sezon od leczenia rozpocząć musi także Piotr Nowakowski (problemy z plecami), środkowy reprezentacji Polski. - Jak przyjedzie do Rzeszowa przejdzie badania i po nich okaże się, kiedy wróci do treningów - mówił kilka dni temu Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii. Dodać też trzeba, że Bartosz Kurek i Fabian Drzyzga przyjadą mocno zmęczeni sezonem reprezentacyjnym.

Ale to nie koniec problemów. Trenujący od początku okresu przygotowawczego Łukasz Perłowski także ma problemy zdrowotne, nie pojechał z zespołem do Warszawy na Memoriał Ambroziaka. A w trakcie tego kostkę skręcił Ukrainiec Dmytro Paszycki i na ten moment w Rzeszowie jest tylko jeden zdrowy środkowy bloku, Dawid Dryja.

I nagle zespół, który jako jedyny w Polsce skompletował wyrównany, szeroki skład, stanął przed sporym problemem. Wobec tylu kontuzji zagrożona jest nawet prezentacja zespołu, którą zaplanowano na sobotę. Oczywiście nie jej pierwsza część, która odbędzie się w Galerii Rzeszów, ale ta druga, w hali Podpromie. W tej miało dojść do wewnętrznego pojedynku pomiędzy zespołami "biało-czerwonych" i "czarno-czerwonych". Ale z jednym zdrowym środkowym i dwoma przyjmującymi może to być bardzo trudne.

A przed Asseco Resovią bardzo wymagający sezon, który rozpocznie Superpuchar Polski, już 28 października w Poznaniu, gdzie rzeszowianie zagrają z Lotosem Treflem Gdańsk. Dwa dni później ruszy PlusLiga, w jej nowej formule, bez play-offów, nie można sobie pozwolić na żadne straty punktów.

Dream team w Asseco Resovii? Oto skład mistrzów Polski [FOTO]

 

Asseco ResoviaAsseco Resovia PATRYK OGORZAŁEK

Więcej o: