Cracovia. Mateusz Cetnarski: Pani doktor zdziwiła się, że jeszcze żyję [WIDEO]

Mateusz Cetnarski jest w tym sezonie jednym z najlepszych piłkarzy Cracovii. W materiale przygotowanym przez tygodnik ?Piłka Nożna? opowiada o muzyce i walce z chorobą.

Facebook?  | A może Twitter? 

Cetnarski w tym sezonie był już trzy razy wybierany do najlepszej jedenastki kolejki ekstraklasy. Nie pasuje jednak do stereotypu piłkarza. Nie jeździ drogim samochodem i nie słucha disco polo, które jest popularne w szatniach ekstraklasy.

- Mamy kilku zawodników, którzy krążą wokół disco polo. Jestem dosyć tolerancyjny, jednym uchem to wpuszczam, drugim wypuszczam. Jeżeli im to pomaga przed meczem, to niech sobie słuchają czego chcą. Ale mam słuchawki i słucham własnej muzyki - zaznacza w rozmowie z "Piłką Nożną" .

Kilka miesięcy temu Cetnarski sprzedał samochód. Od tego czasu podróżuje głównie autobusami i koleją. W związku z tym czasami zdarzają mu się zabawne sytuacje, takie jak po ostatnich derbach. - Wracałem do rodziny do Kolbuszoweji zacząłem rozmawiać z chłopakiem, który siedział obok. Wracał do domu z pracy. Pytał, czy wiem jaki był wczoraj wynik derbów, kto strzelił gola dla Cracovii. Odpowiedziałem, że Mateusz Cetnarski. Zaczął mówić, że Cetnarski dobrze zaczął ten sezon, końcówkę poprzedniego też miał dobrą. Jeszcze trochę porozmawialiśmy, ale nie dowiedział się, że ja to ja. Rozeszliśmy się, każdy w swoją stronę - opowiada.

Cetnarski wspomina też sepsę, z którą zmagał się kilka miesięcy temu. - Zostałem przyjęty na oddział dopiero po 11 godzinach czekania, o pierwszej albo drugiej w nocy. Z takimi wynikami badań, że pani doktor spojrzała na mnie i powiedziała: fajnie, że ty jeszcze żyjesz - opisuje.

 
Więcej o: