Ślepsk musi wykorzystać kłopoty rywala

Po porażce na początek I ligi z faworytem rozgrywek siatkarze Ślepska Suwałki zagrają na wyjeździe z teoretycznie jednym ze słabszych zespołów - Hutnikiem Kraków.

BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Suwalski zespół przed tygodniem przegrał we własnej sali z GKS-em Katowice. Właśnie ten beniaminek rozgrywek, dysponujący dużym budżetem, zebrał skład, który ustawia go w roli faworyta. W sobotę suwalczanie zagrają z drużyną z drugiego bieguna. Co prawda Hutnik to także beniaminek, ale podobieństwa z GKS-em na tym się kończą. Hutnik z powodu kłopotów finansowych miał w ogóle nie przystąpić do zmagań, a mecz z pierwszej kolejki tego zespołu został przełożony, aby działacze mieli czas na dopięcie spraw organizacyjnych i finansowych. Ostatecznie zdecydowali się na start w rozgrywkach.

- Nic nam nie pozostało, jak tylko wykorzystać kłopoty tej drużyny i zdobyć trzy punkty. Takie zawirowania w klubie na pewno nie wpływają dobrze na formę zawodników - mówi Łukasz Rudzewicz, środkowy Ślepska.

W Hutniku nie ma siatkarzy, którzy budziliby respekt wśród zawodników suwalskiej ekipy. Drużyna Dimy Skorija musi się przede wszystkim skupić na własnej grze.

- Po analizie spotkania z GKS-em Katowice wiemy już o wiele więcej - zdradza Rudzewicz. - Przede wszystkim zabrakło nam ataku. O ile pierwszy set w tym elemencie był najlepszy, biorąc pod uwagę wszystkie gry przedsezonowe, to set drugi i trzeci były najgorsze. Oczywiście brak ataku wiązał się z nie najlepszym przyjęciem. Czyli stara siatkarska zasada: "kto przyjmie, ten zaatakuje", sprawdziła się.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Spotkania 2. kolejki

Hutnik Kraków - Ślepsk Suwałki, SMS Spała - KPS Siedlce, Warta Zawiercie - Espadon Szczecin, KPS Kęty - Energa Ostrołęka, AGH Kraków - Krispol Września, GKS Katowice - Camper Wyszków, Victoria Wałbrzych - Stal Nysa.

Więcej o: