Trener Maciej Skorża zostaje w Lechu Poznań

Lech Poznań nie zwolni trenera Macieja Skorży. Zarząd klubu poprosił za to o spotkanie kibiców ?Kolejorza?, by przedstawić im plan wyjścia z kryzysu.

Po ósmej ligowej porażce w sezonie (2:5 z Cracovią) wydawało się, że wreszcie skończyła się cierpliwość Lecha Poznań. Że dość już porażek i kompromitacji. W poniedziałek zarząd klubu w obecności właściciela Jacka Rutkowskiego i trenera Macieja Skorży długo debatowali o tym, jak wyjść z sytuacji. Klub nie wydał jednak żadnego oświadczenia. Ani nie poinformował o zwolnieniu szkoleniowca, ani też nie obdarzył go wotum zaufania. Nie przedstawił też alternatywnych pomysłów na wyjście z patowej sytuacji. Dziennikarze usłyszeli, że decyzji mają spodziewać się we wtorek.

We wtorek Lech jednak... również nie opublikował żadnego komunikatu. Próżno było szukać jakichkolwiek informacji o pierwszej drużynie na stronie internetowej "Kolejorza". Nie wiadomo nawet, czy Lech trenuje, co ze zdrowiem piłkarzy, jakie są plany na przerwę reprezentacyjną, nie mówiąc o odniesieniu się do ostatnich wyników zespołu. Można za to było dowiedzieć się m.in., że rywale "Kolejorza" z Ligi Europejskiej też grali w weekend mecze ligowe, a lechici zostali powołani do różnych reprezentacji.

Lech Poznań nabrał wody w usta, jakby dawał do zrozumienia, że nic złego się nie dzieje. W klubie przekonują nawet, że poniedziałkowe rozmowy prawie w ogóle nie dotyczyły Macieja Skorży. Szkoleniowiec zostanie więc na stanowisku i otrzyma zadanie wyciągnięcia zespołu z kryzysu. To nowa rola dla niego - Jacek Rutkowski opisał kiedyś Macieja Skorżę, że to "znakomity kapitan żeglugi wielkiej, ale na spokojnych wodach".

Teraz pozostanie trenerem "Kolejorza", bo w klubie nie ma planu awaryjnego i nie ma pomysłu na to, kto miałby zastąpić obecnego szkoleniowca.

Lech Poznań pewnie dalej nie chciałby rozmawiać o beznadziejnej sytuacji, w jakiej znalazła się drużyna, gdyby nie kibice. Jeszcze w poniedziałek wystosowali oni list otwarty do właściciela Jacka Rutkowskiego z żądaniem spotkania. A do tego czasu zawiesili wszelkie aktywności - włącznie z przychodzeniem na mecze "Kolejorza". Zarząd klubu postawiony pod ścianą zaproponował im spotkanie w czwartek. Ma na nim przedstawić podjęte decyzje i plan wyjścia z kryzysu.

Na razie wszystko wskazuje jednak na to, że nie będzie mowy o jakichkolwiek decyzjach personalnych.

Zobacz wideo
Więcej o: