II liga piłkarska: Błękitni przerwali fatalną serię, Kotwica nadal gra w kratkę

Błękitni Stargard pokonali Puszczę Niepołomice 2:1 i opuścili ostatnie miejsce w tabeli II ligi.

Błękitni nie wygrali 9 poprzednich spotkań. Gdy już mieli na to szansę w Zambrowie - prowadzili 3:0 - zakończyło się to traumą. Olimpia wbiła im trzy bramki i skończyło się remisem. Gdy karami finansowymi postraszyli działacze - stargardzianom poplątały się nogi i przegrali w Bytomiu. Ale to mecz z Puszczą miał być ostatecznym sygnałem - albo zwycięstwo, albo kary i zmiany w drużynie.

Błękitni walczyli, ale nie finalizowali swoich akcji. Goście kontrowali i Mateusz Broź (7 spotkań w ekstraklasie w barwach Widzewa - prawie 10 lat temu) przed przerwą zdobył bramkę. Po zmianie stron gospodarze cisnęli, ale dopiero po 20 minutach przekuli przewagę na bramki. W dwie minuty strzelili dwie, a później skutecznie wybronili zwycięstwo.

Trzy punkty pozwoliły im wydostać się z ostatniej pozycji, ale Błękitni nadal są w strefie spadkowej (16.). Różnice punktowe na razie są niewielkie, więc dobra seria może znacząco poprawić sytuację stargardzkiej drużyny.

Błękitni Stargard - Puszcza Niepołomice 2:1 (0:1)

Bramki. Błękitni: Wojtasiak (66.), Liśkiewicz (68. - karny). Puszcza: Broź (34.).

Błękitni: Ufnal - Siwek, Liśkiewicz, Baranowski, Wawszczyk (46. Gutowski), Wiśniewski (81. Bednarski), Kazimierowicz, Flis (46. Więcek), Wojtasiak, Zdunek (59. Magnuski), Okuszko.

Nie popisali się za to piłkarze Kotwicy Kołobrzeg. Przed tygodniem Kotwica potrafiła zremisować na boisku wicelidera z Puław, a w sobotę u siebie nie poradziła sobie z beniaminkiem z Zambrowa. Olimpia coraz lepiej spisuje się w rozgrywkach, ale to Kotwica była faworytem spotkania. Tyle że rzadko sobie radzi z takim zadaniem.

Kotwica Kołobrzeg - Olimpia Zambrów 0:0

Kotwica: Małecki - Soczyński, Poznański, Szutenberg, Azikiewicz, Wrzesień (65. Rydzak), Sochań, Świechowski, Bejuk (71. Nowak), Kacprzycki (75. Szubert), Kołodziejski (82. Berg).