GKS Tychy zatrzymany w Legionowie. Czerwona kartka, dwa karne...

Tyszanie przegrali na wyjeździe z Legionovią, która jedynego gola zdobyła tuż przed końcem.

ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

Słabo spisujący się we wrześniu gospodarze (ledwie punkt w czterech meczach) w starciu z dobrze prezentującymi się ostatnio gośćmi (dwa kolejne zwycięstwa) mogli objąć prowadzenie zaraz przed przerwą. Wtedy za faul taktyczny z boiska wyleciał tyski obrońca Seweryn Gancarczyk, a ponieważ zdarzenie miało miejsce w polu karnym, to arbiter podyktował "jedenastkę". Hiszpan Omar Monterde trafił jednak w słupek.

Sędzia Sebastian Tarnowski z Wrocławia w doliczonym czasie gry przyznał gospodarzom drugi rzut karny. Jego zdaniem Daniel Tanżyna faulował rywala i na nic zdały się protesty inaczej oceniających tę sytuację tyszan. Tym razem do piłki podszedł Mariusz Zawodziński, który się nie pomylił, zapewniając Legionovii zwycięstwo.

Legionovia Legionowo - GKS Tychy 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Zawodziński (90. + 3., karny)

GKS Tychy: Florek - Górkiewicz (15. Błanik, 46. Boczek), Tanżyna Ż, Gancarczyk Ż CZ (40.), Mączyński - Grzybek, Zganiacz, Glanowski Ż, Grzeszczyk, Radzewicz (65. Wodecki) - Okuniewicz (78. Duda).

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Więcej o: