FC Basel - Lech Poznań. Bez serc, bez ducha, to... Lech Poznań. Bezpłciowa porażka mistrza Polski [OCENY]

Lech Poznań przegrał z FC Basel 0:2 i po dwóch kolejkach Ligi Europy ma na koncie jeden punkt. Lechici nie stworzyli sobie żadnej groźnej sytuacji, a przed prawie pół meczu grali w dziesiątkę po czerwonej kartki dla Linettego. Jak oceniliśmy ich za to spotkanie?

Oceny w skali 1-6:

Maciej Gostomski 2 Niespodziewanie wskoczył do bramki Lecha i chyba sam nie do końca mógł w to uwierzyć. W 18. minucie tak przyjmował piłkę, że musiał ratować się wybiciem na aut. Po przerwie w jednej z sytuacji odbił piłkę do boku, wstał i podreptał w stronę bramki. Sęk w tym, że piłka w tej akcji... nie wyszła poza boisko. Miał też jednak dobre interwencje - chociażby obroniony strzał Embolo z ostrego kąta z 33. minuty.

Kebba Ceesay 2 Bierny przy dośrodkowaniach, ale nie zawinił przy żadnej z bramek. W ofensywie widzieliśmy go sporadycznie - najgroźniej było wtedy, dograł na głowę Kownackiego, a ten oddał niecelny strzał.

Paulus Arjuuri 1+ Absurdalne błędy w pierwszej połowie przy rozegraniu piłki. Sprawiał wrażenie kompletnie zdekoncentrowanego, ale w pierwszej połowie dwukrotnie interweniował w kluczowych sytuacjach. Nie popisał się jednak przy drugiej straconej bramce, gdy biernie obserwował zdobywcę bramki Breela Embolo.

Marcin Kamiński 1+ Kolosalny błąd przy pierwszej straconej bramce. Bjarnason mógł spokojnie przyjąć piłkę i z jeszcze większym spokojem oddał strzał. Kamiński? Tylko się przyglądał. Razem z Arajuurim popełniali nieprawdopodobne błędy przy wyprowadzaniu piłki - podawali wprost pod nogi rywali.

Tamas Kadar 2 Dopiero po przerwie zaczął podłączać się do ataku, choć oczywiście - w swoim stylu - z dużym umiarem. W defensywie grał pewnie, ale tylko w pierwszej połowie. W drugiej części gry najpierw Embolo przepchnął go jak dziecko i oddał niecelny strzał, a później przysnął z kryciem przy Marco Janko, gdy ten asystował przy drugiej bramce dla Basel.

Abdul Tetteh 2 Gdyby tylko nie grał w tak jednostajnym tempie... Potrafi piłkę odebrać, potrafi szybko i dokładnie podać ją do przodu. Wielkich zawodów może nie rozegrał, w pierwszej połowie dwukrotnie dał się łatwo minąć. Mógłby grać mniej pasywnie przy rywalu - rzuciło się to w oczy chociażby przy drugim straconym przez Lecha golu.

Karol Linetty 1 Nieodpowiedzialny faul na Bjarnasonie w drugiej połowie, druga żółta kartka i Lech przez prawie pół meczu musiał sobie radzić w dziesięciu. Przed wyrzuceniem z boiska nie rozgrywał wielkich zawodów, a jego juniorskie zachowanie z drugiej połowy rzutowało na przebieg meczu.

Dariusz Formella 2 Dramatyczny w dryblingu. W poprzednim meczu z Bazyleą zagrał bardzo podobnie - głównie oglądaliśmy go na własnej połowie, gdzie pomagał Ceesayowi w defensywie. W przodu kompletnie bezproduktywny z małym wyjątkiem - w 14. minucie niezłym odbiorem i szybkim podaniem napędził kontrę Lecha.

Darko Jevtić 2 W pierwszej połowie miał jeden przebłysk, a poza tym "Kolejorz" nie miał z niego zbyt wiele pożytku. Jednak gdy w 23. minucie przyspieszył, to pod bramką Basel zawrzało. Minął Michaela Langa i mocno dośrodkował na pole bramkowe, ale żaden z kolegów nie zareagował. Zdjęty zaraz po przerwie.

Maciej Gajos 3+ Najjaśniejszy punkt Lecha i to już od pierwszych minut spotkania. Odbiór, przyspieszenie gry, celne i mocne podania. Właściwie wszystkie akcje Lecha, które docierały pod pole karne Basel, były dziełem Gajosa. Po przerwie znów aktywny, ale nie tak, jak w pierwszej połowie. Zmieniony przez Trałkę.

Dawid Kownacki 1+ Naprawdę trudno było nam wynotować z pierwszej połowy jakiekolwiek dobre zagranie napastnika Lecha. W starciach z Walterem Samuelem i Markiem Suchym nie miał czego szukać. Dwukrotnie dostał piłkę w okolicach pola karnego, ale najpierw w 20. minucie dał sobie odebrać futbolówkę, a na pięć minut przed przerwą niecelnie uderzył głową. Nic dziwnego, że został zmieniony już w przerwie.

Kasper Hamalainen 2 Równie bezproduktywny co Kownacki pod bramką rywala. Grał głęboko, starał się rozgrywać, ale jego kontakty z piłką można pewnie policzyć na palcach dwóch rąk.

Łukasz Trałka 2+ Wiele w grze Lecha nie zmienił. Wprowadził trochę więcej spokoju w środku pola i miało to zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ na zespół. Pozytywny - bo lechici grali płynnej, negatywny - bo "Kolejorz" musiał gonić wynik, a Trałka spowalniał grę.

Gergo Lovrencsics grał za krótko, by go ocenić.

Więcej o: