GKS Katowice. Siatkarze nową wizytówką klubu

Wojciech Cygan, prezes GKS-u Katowice, i Dorota Morawska, wiceprezes Czarnych Katowice, podpisali umowę o użyczeniu nazwy GKS. Odtąd siatkarze Czarnych grają pod takim właśnie szyldem.

Facebook?  | A może Twitter? 

- Miastu zależy na budowie silnej marki sportowej - komentował Waldemar Bojarun, nowy wiceprezydent Katowic, obecny przy podpisaniu umowy. - Pierwszy etap współpracy to użyczenie nazwy. Potem współpraca ma się rozwijać, a docelowo sekcja siatkarska ma stać się częścią spółki - tłumaczył Wojciech Cygan, prezes GieKSy. - Sezon ligowy rozpoczniemy już jako GKS. Zapraszany wszystkich na pierwszy mecz u siebie z Wyszkowem [10 października - przyp. red.] - cieszyła się Dorota Morawska, wiceprezes Czarnych.

Drużyna katowickich siatkarzy rośnie w siłę. - Skład się zmienił, z poprzedniego sezonu zostało pięciu zawodników - przyznaje trener Grzegorz Słaby. To zespół, który właśnie awansował do pierwszej ligi i nie jest bez szans na wygranie tych rozgrywek. Już wiadomo, że będzie w nich znaczącą siłą, pozyskał kilku dobrych zawodników. Nowym rozgrywającym został Marcin Fijałek. 33-letni siatkarz występował w Viktorii Wałbrzych, z którą wygrał pierwszą ligę w poprzednim sezonie. Sam Fijałek został uznany za najlepszego zawodnika meczów finałowych. - To dla mnie zaszczyt, że mogę uczestniczyć w tym projekcie - mówił Fijałek, ubrany w efektowną siatkarską koszulkę GKS-u Katowice. Cieszy się też trener Słaby. - Jestem z Katowic, żyję tu od urodzenia, bywam na meczach piłkarskich. Granie pod marką GKS-u to dla mnie spełnienie marzeń - stwierdził Słaby.

Czy jeśli siatkarze GKS-u podbiją pierwszą ligę, to miasto dołoży im pieniędzy? (w przyszłości każda sekcja GKS-u będzie miała własny budżet). - Powiem krótko. Życzę awansu - stwierdził wiceprezydent Bojarun.

Więcej o: