Stomil rozbity w Bydgoszczy. Co się stało z obroną?

Tylko kilka dni piłkarze z Olsztyna cieszyli się z pozycji lidera pierwszej ligi. Niedzielny mecz w Bydgoszczy obnażył wszystkie słabości Stomilu, który przegrał z Zawiszą wysoko 0:3.

Podopieczni trenera Mirosława Jabłońskiego, można powiedzieć, już tradycyjnie w pierwszych minutach dali się zepchnąć do defensywy. Już na początku na zaskakującą próbę uderzenia z dystansu zdecydował się pomocnik Szymon Lewicki. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego ze stoperów olsztynian i omal nie zmyliła bramkarza Stomilu. Na szczęście dla gości Piotr Skiba do samego końca zachował czujność i popisał się dobrą interwencją.

Z każdą kolejną minutą coraz bardziej rysowała się przewaga Zawiszy. Stomil rzadko wychodził ze swojej połowy boiska, a kiedy już to uczynił, to strzały jak w przypadku Łukasza Suchockiego, były blokowane przez gospodarzy.

Podopieczni trenera Daniela Osińskiego nieustannie atakowali bramkę OKS-u, ale pierwszego gola zdobyli dopiero tuż przed zejściem do szatni. Błąd popełnił Jarosław Ratajczak. Jego niedokładne podanie przecięli zawodnicy Zawiszy, chwilę później futbolówkę w pole karne dośrodkował Krzysztof Nykiel, a Szymon Lewicki bez problemu umieścił ją w siatce.

W drugiej połowie Ratajczaka zastąpił na murawie Piotr Głowacki, a Michał Trzeciakiewicz cofnął się do obrony. Niestety dla biało-niebieskich, zmiany te nie poprawiły gry całego zespołu. W 60. minucie Skiba po raz drugi musiał wyjmować piłkę z bramki. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Jakub Łukowski, a gola głową z ośmiu metrów zdobył Sylwester Patejuk.

Choć strata kolejnej bramki podziałała na olsztynian jak przysłowiowa płachta na byka, to ich ataki były nieskuteczne. Ani Rafał Kujawa ani Piotr Głowacki, nawet z kilku metrów, nie potrafili w niedzielę pokonać bramkarza gospodarzy Łukasza Sapielę.

Tymczasem Zawisza na 10 minut przed końcem meczu zadał nokautujący cios. Pomocnik bydgoskiej drużyny Mica Silva w tempo podał do Jakuba Smektały, a ten idealnie wystawił piłkę do Lewickiego, który dopełnił formalności.

Kolejny pojedynek Stomil rozegra 4 października, kiedy to podejmie u siebie Wisłę Płock (godz. 12.45).

Zawisza Bydgoszcz - Stomil Olsztyn 3:0 (1:0)

Bramki: Lewicki 44., 81., Patejuk 60.

Zawisza: Sapela - Drygas, Igumanović, Nykiel, Lewicki (85. Gajewski) - Łukowski (77. Smektała), Stawarczyk, Kona (89. Cywiński), Silva, Wełnicki - Patejuk.

Stomil: Skiba - Bucholc, Czarnecki, Ratajczak (45. Piotr Głowacki), Remisz - Paweł Głowacki, Nishi (64. Meschia), Szymonowicz, Trzeciakiewicz, Suchocki - Kujawa (76. Chałas).

Wyniki pozostałych spotkań 10. kolejki:

Miedź Legnica - Pogoń Siedlce 1:1 (Łobodziński 89. - Dmowski 34.), GKS Katowice - Rozwój Katowice 2:2 (Iwan 10.,Práznovský 38. - Kopczyk 26.,Wróbel 55.), Zagłębie Sosnowiec - Olimpia Grudziądz 0:0, Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 2:1 (Abbott 46.,Nalepa 60. -Aleksander 21.), Wisła Płock - Bytovia Bytów 2:1 (Reca 26.,Lebedyński 76. - Klichowicz 75.), Wigry Suwałki - Dolcan Ząbki 0:1 (Kądzior 64.), MKS Kluczbork - GKS Bełchatów 0:0, Chrobry Głogów - Chojniczanka Chojnice (Zawistowski 10.).

I LIGA

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: