Trener Maciej Skorża: Jakakolwiek krytyka spadnie, musimy mieć głowy na odpowiednim miejscu

Po siódmej porażce w dziewiątym meczu ligowym trener Lecha Poznań Maciej Skorża mówił, że wciąż wierzy w możliwość zmian w zespole. - Potrzebujemy do tego dojścia do optymalnej formy i braku kontuzji kluczowych graczy. Musimy też mieć głowy na odpowiednim miejscu, niezależnie od krytyki, jaka teraz na nas spadnie - mówił

Trener Maciej Skorża tak ocenił mecz z Jagiellonią Białystok: - Ten mecz mógł się ułożyć inaczej. Gdy na początku spotkania Jagiellonia na nas ruszyła, potrafiliśmy to wytrzymać. Mieliśmy swoje sytuacje, szkoda tej Dawida Kownackiego. Jeden błąd, który popełniliśmy, kosztował nas gola. Dopuściliśmy do dośrodkowania i musieliśmy gonić wynik. W drugiej połowie graliśmy tak ofensywnie, jak nas na to stać. Przenieśliśmy grę na połowę Jagiellonii, choć mocno ograniczała nam ona pole działania. Gra była dosyć ciekawa, wiele akcji przeprowadziliśmy na jeden, dwa kontakty. Brakowało spokoju i odpowiedniego wykończenia.

Po czym dodał: - Jest to dla nas porażka, która bardzo nas boli, bo po niej zajmujemy ostatnie miejsce. Zabrakło nam jakości z przodu, co przy solidnie grającej Jagiellonii nie pozwoliło wygrać. A my potrzebujemy sporo sytuacji, by zamienić je na bramkę.

Trener Maciej Skorża chwalił mentalność zespołu. - Mentalnie zespół w tym meczu zupełnie różnił się od tego, co widzieliśmy chociażby meczu z Termalicą. Przez cały czas piłkarze dążyli do tego, by niekorzystny wynik zmienić, nie rezygnowali. Chęci jednak nie wystarczą i nasza sytuacja na tę chwilę jest dosyć trudna.

Pytany o to, czy jego zdaniem do problemów mentalnych i ze skutecznością nie doszedł też problem sportowy, z wygrywaniem na boisku pojedynków z rywalami, odrzekł: - Owszem, były takie momenty, ale trener Michał Probierz tak dobiera piłkarzy, by byli jak najbardziej zdeterminowani. Pod sportowym względem bywały jednak gorsze mecze, nie to mnie zatem dzisiaj najbardziej zawiodło.

- Trudno mi wyrazić słowami, co ja czuję, ale musimy sobie z tym poradzić - mówił trener Maciej Skorża. - Jesteśmy wystarczająco dobrą drużyną, aby to zrobić. Wiele razy przeżywaliśmy takie trudne momenty i potrafiliśmy się podnieść. Nie chcę zwalać na pecha, bo tego typu tłumaczenia wyglądają blado, ale wciąż dotykają nas kuriozalne kontuzje jak Gajosa czy Hamalainena, którego oszczędzam w pucharach, by mógł zagrać w Białymstoku, a on łapie wirusa. To mocno dezorganizuje pracę. Nie mogliśmy z Jagiellonią zagrać tego, co było przygotowane. Dopadły nas te urazy, a nie mamy na tyle dużo ofensywnych graczy, by nie miały znaczenia dla naszej gry. Wierzę jednak, że się odbudujemy i że forma graczy będzie szła w górę. Darko Jevtić nie był na boisku od 8 sierpnia, miał w Białymstoku wejść w drugiej połowie, bo nie zagrał po kontuzji nawet meczu w rezerwach, ale nic nie poszło zgodnie z planem.

- Wiemy, jaka teraz spadnie na nas krytyka. Będzie potężna. Ale my musimy sobie z nią poradzić i mieć głowy na odpowiednich miejscach nawet wobec tak trudnej sytuacji - dodał trener Skorża. - Możemy zmieniać jedynie to, na co mamy wpływ i jesteśmy w stanie to zrobić.

Zobacz wideo
Więcej o: