Zawisza walczył do końca. I zdobył punkt

Gol w doliczonym czasie gry dał Zawiszy punkt w wyjazdowym spotkaniu z Bytovią. Bydgoszczanie powinni jednak w Bytowie zwyciężyć.

Właściciel Zawiszy Radosław Osuch przed meczem w Bytowie zapowiadał, że jeśli Zawisza wygra, to trenerzy Daniel Osiński i Hermes przynajmniej do zimy będą mogli być spokojni o swoje posady. Ten cel nie został jednak osiągnięty. W tej chwili trudno powiedzieć, jakie decyzje w najbliższych dniach podejmie Osuch.

Bydgoszczanie rozpoczęli spotkanie z dużym animuszem. Już po czterech minutach Zawisza mógł prowadzić 2:0. Jednak najpierw strzał Miki z linii bramkowej wybił obrońca gospodarzy Łukasz Wróbel, a potem Szymon Lewicki zdobył gola, ale sędziowie uznali, że napastnik bydgoszczan był na spalonym. Pechowy początek nie zniechęcił naszych piłkarzy, choć nie zawsze sprzyjało im szczęście. Tak było po pięknym podaniu Kamila Drygasa, gdy mający świetną okazję Sebastian Kamiński pogubił się na polu karnym rywali. Pech nasz zespół jednak opuścił. W 23. minucie Jakub Łukowski faulowany był przez Adriana Chomiuka, sędzia Artur Aluszyk podyktował dla Zawiszy rzut karny. Jego wykonawcą był Drygas. Kapitan naszej drużyny jeszcze przed przerwą mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, ale jego strzał kapitalnie obronił bramkarz Bytovii.

Po zmianie stron sytuacja się odwróciła. W 56 minucie arbiter po faulu Jakuba Smektały podyktował jedenastkę, tym razem dla gospodarzy. Wróbel nie zmarnował okazji, doprowadzając do remisu. To był dopiero początek złych wieści dla naszych piłkarzy. Drugi cios spadł kilkanaście minut później. Dokładnie podanie Dawida Korta na gola zamienił Janusz Surdykowski. Bytovia niedługo potem mogła prowadzić jeszcze wyżej, ale Mateusz Kilchowicz przegrał pojedynek "sam na sam" z Łukaszem Sapelą. Na szczęście ostatnie słowo należało do Zawiszy. W doliczonym czasie gry rezerwowy Sylwester Patejuk zdobył pierwszego swojego gola dla bydgoszczan.

Bytovia - Zawisza 2:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Drygas (26. karny), 1:1 Wróbel (56. karny), 2:1 Surdykowski (68.), 2:2 Patejuk (90+3.)

Bytovia: Bieszczad - Wróbel, Bąk, Opałacz, Chomiuk (46. Mandrysz) - Poczobut, Kryszak (46. Jakóbowski), Kort, Wilczyński, Klichowicz (87. Szewczyk) - Surdykowski.

Zawisza: Sapela - Nykiel, Nawotczyński, Wełnicki, Smektała - Kamiński (64. Patejuk), Kona (75. Panajotow), Drygas, Mica, Łukowski - Lewicki (83. Gajewski).