Stomil Olsztyn wygrał po mękach. Na boisku wrzało

Piąte zwycięstwo w sezonie odnieśli piłkarze z Olsztyna. W niedzielę przed własną publicznością pokonali Chrobrego Głogów 2:1. - Nie sądziliśmy, że goście będą nas atakować od samego początku. Zaskoczyli nas wysokim pressingiem - mówi Irakli Meschia, pomocnik Stomilu.

W niedzielę defensywa gospodarzy sprawiała na boisku wrażenie wyraźnie zagubionej. Chrobry już w 10. minucie był bliski objęcia prowadzenia, kiedy to Piotr Skiba źle obliczył lot piłki. I ta wprawdzie trafiła pod nogi Michała Ilków-Gołąba, ale w ostatniej chwili bramkarz OKS zdążył zrehabilitować się udaną interwencją.

Niestety dla olsztynian, osiem minut później musieli już wyjmować futbolówkę z własnej siatki. Wynik spotkania po dośrodkowaniu z rzutu rożnego otworzył bowiem Damian Byrtek. - Nie sądziliśmy, że goście będą nas atakować od samego początku. Zaskoczyli nas wysokim pressingiem - mówi Irakli Meschia, ukraiński pomocnik występujący w barwach Stomilu.

Kibice, którzy przybyli na stadion przy al. Piłsudskiego, na brak emocji nie mogli narzekali. Piłkarz z Głogowa, który po zdobyciu gola wyrastał na bohatera swojej drużyny, w 25. minucie sfaulował w polu karnym szarżującego Meschię. Sędzia nie miał wątpliwości, wskazując na 11. metr boiska. Chwilę później karnego wykorzystał sam poszkodowany i na tablicy świetlnej widniał remis 1:1. - Ta bramka dała nam trochę spokoju i zaczęliśmy grać zupełnie inaczej. Robiliśmy to, co wypracowywaliśmy godzinami na treningach - podkreśla Meschia.

Rzeczywiście, drugą połowę meczu biało-niebiescy rozpoczęli z dużym animuszem. Na bramkę strzeżoną przez Karola Szymańskiego oddawali strzały kolejno Rafał Kujawa, Grzegorz Lech czy Dawid Szymonowicz. Szkoda tylko, że za każdym razem gospodarzom brakowało precyzji. Poprawiła się za to ich gra w obronie, która skutecznie powstrzymywała zapędy zawodników z Dolnego Śląska.

Najwięcej na murawie działo się jednak w ostatnich 10 minutach pojedynku. Najpierw w polu karnym Chrobrego nieprzepisowo zatrzymywany był Grzegorz Lech i arbiter po raz drugi tego dnia podyktował jedenastkę dla OKS. Doświadczony pomocnik wprawdzie pewnym strzałem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 2:1, ale niedługo potem i jemu udzieliły się niezdrowe emocje. Po słownej sprzeczce z Karolem Szymańskim i geście Kozakiewicza, jaki pokazał w kierunku bramkarza rywali, został ukarany czerwoną kartką.

- Chciałem wszystkich za to przeprosić, a zwłaszcza dzieci, które tłumnie przychodzą na nasze spotkania. Swojego gola zamierzałem zadedykować żonie, ale bramkarz gości nie dał mi tego zrobić. Emocje wzięły górę - mówił po meczu wyraźnie skruszony Grzegorz Lech.

Nieprzemyślane zachowanie piłkarza sprawiło, że Stomil musiał sobie radzić, grając w osłabieniu. Na szczęście dla jego zespołu huraganowe ataki głogowian nie zmieniły rezultatu i biało-niebiescy odnieśli swoje piąte zwycięstwo w sezonie. - Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie zagraliśmy wielkiego spotkania. Popełniliśmy masę błędów, które mogły nas drogo kosztować - kończy Janusz Bucholc, kapitan OKS.

Z następnym rywalem, w ramach zaległej 5. zaległej kolejki, olsztynianie zmierzą się na wyjeździe z Bytovią Bytów (23 września, godz. 18).

Stomil Olsztyn - Chrobry Głogów 2:1 (1:1)

Bramki: Meschia 25. k., Lech 83. k., Brytek 18.

Stomil: Skiba - Bucholc, Czarnecki, Ratajczak, Remisz - Piotr Głowacki (45. Paweł Głowacki), Lech, Meschia (71. Nishi), Suchocki (87. Trzeciakiewicz), Szymonowicz - Kujawa.

Chrobry: Szymański - Ziemniak (84. Pisarczuk), Byrtek, Bogusławski, Samiec - Ilków-Gołąb ,Kościelniak, Gąsior (86. Michalec), Drewniak, Szczepaniak - Sędziak (73. Machaj).

Pozostałe wyniki 9. kolejki:

- Pogoń Siedlce - Wigry Suwałki 1:0 (Duda 23), Miedź Legnica - MKS Kluczbork 4:1 (Bartczak 3, Marquitos 37, Garguła 81, Labukas 87 - Kowalczyk 78), GKS Bełchatów - Arka Gdynia 1:1 (Demianiuk 11 - Nalepa 90), Sandecja Nowy Sącz - Zagłębie Sosnowiec 3:3 (Aleksander 20, 53 k, Bartków 64 - Ryndak 7, Arak 68, 79), Olimpia Grudziądz - GKS Katowice 1:0 (Kurowski 37), Rozwój Katowice - Wisła Płock 2:1 (Winiarczyk 13 k, Kun 56 - Lebedyński 76), Bytovia Bytów - Zawisza Bydgoszcz 2:2 (Wróbel 56 k, Surdykowski 68 - Drygas 26 k, Patejuk 90), Chojniczanka Chojnice - Dolcan Ząbki 1:1 (Niedziela 68 - Świerblewski 84).

I LIGA

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: