Finał Pekao Szczecin Open nie zakończył się niespodzianką. Wygrał Jan-Lennard Struff [DUŻO ZDJĘĆ]

Niemiec pokonał w dwusetowym finale Artema Smirnowa 6:4 i 6:3. Pojedynek trwał niespełna półtorej godziny.

Decydujące spotkanie szczecińskiego challengera (pula nagród 125 tys. dol.) nie olśnił licznie zgromadzonych widzów na Korcie im. Bogdana Tomaszewskiego. Mało w nim było długich wymian, zwrotów akcji. Niemiec był faworytem - przed rokiem dotarł tu do finału (przegrał z Dustinem Brownem), przed tym turniejem zajmował miejsce w drugiej setce rankingu ATP. Smirnow był notowany o prawie 300 miejsc niżej, a do turnieju głównego dostał się dzięki dwóm wygranym w eliminacjach. Ale Smirnow potrafił wyeliminować dwóch rozstawionych tenisistów, więc jego notowania rosły. W dodatku nie musiał rozgrywać półfinału, bo jego przeciwnik zachorował. Za to Struff miał trzysetowy bój z faworytem publiczności Nicolasem Almagro.

Struff znakomicie wywiązał się ze swojego zadania. Jak wprowadzał piłkę do gry, to tak, że od razu uzyskiwał przewagę i szybko kończył akcję. W całym meczu Smirnow tylko raz mógł go przełamać, ale bez powodzenia. Pierwszy set rozstrzygnął się przy stanie 5:4, gdy Ukrainiec nie mógł się wstrzelić i za trzecią szansą przeciwnik go przełamał.

Druga partia bardzo podobna, a różnica polegała na tym, że przełamanie nastąpiło przy wyniku 4:3.

- Przed tygodniem nie wierzyłem w wygranie turnieju, bo widziałem, jak mocni tenisiści zgłosili się do niego. Teraz jestem bardzo szczęśliwy, bo wielu z nich pokonałem - podkreślał Jan-Lennard Struff po finale.

Dzięki wygranej dostał 18 tys. dol. i 125 punktów rankingowych. Ma wątpliwości jedynie co do pamiątkowego pucharu. - Albo dziewczyna znajdzie mu miejsce w domu, albo dam go rodzicom. Trzeba go wyeksponować - mówił.

A Artem Smirnow? Przegrał, ale też był zadowolony.

- To mój życiowy sukces. Ten wspaniały tydzień na zawsze zapamiętam, a teraz liczę na bardzo duży skok w rankingu ATP. Może uda się w kolejnych challengerach grać bez konieczności walki w eliminacjach - mówił ukraiński tenisista. On skasował 10,6 tys. dol. i 75 punktów.

Za rok 24. edycja Pekao Szczecin Open.

Więcej o: