Wisła pokazała charakter z Veszprem. Tiago Rocha graczem meczu

Piłkarze ręczni Orlenu Wisły Płock zremisowali w sobotę na inaugurację Ligi Mistrzów w Płocku z węgierskim MKB-MVM Veszprem 27:27. Najskuteczniejszym graczem w płockim zespole był Tiago Rocha. Portugalski kołowy był w ataku bezbłędny, zdobył dziewięć bramek!

Zaskoczył rozgrywający Marko Tarabochia. To dzięki m.in. jego dwóm trafieniom w pierwszej połowie na tablicy wyników był remis (8:8). Był niemal bezbłędny w ataku. Na pięć oddanych rzutów zdobył cztery gole (80 proc. skuteczności). Był to jego najlepszy jak dotąd mecz w barwach Wisły.

Dobry występ zaliczył Nemanja Zelenović. Jeszcze długo będziemy pamiętać m.in. jego dwie niezwykłej urody bramki zdobyte w pierwszej połowie. Pierwszą po przepięknej asyście Dmitrija Żytnikowa, a drugą wkręconą z prawego skrzydła. Łącznie zaliczył cztery trafienia, miał siedem prób. Skuteczność na poziomie 57 proc.

Z identycznym bilansem kończył spotkanie wspomniany już Żytnikow. - Kiedyś ten zawodnik będzie wielką gwiazdą - nie miał żadnych wątpliwości, oceniając przed meczem możliwości tego zawodnika, szkoleniowiec Veszprem Carlos Ortega. Rosyjski rozgrywający w każdym meczu pracuje na takie opinie. W sobotę, podobnie jak cały płocki zespół, rozkręcał się z każdą minutą. Ale jak już wpadnie w odpowiedni rytm, to na widok jego gry ręce same składają się do oklasków. W pojedynku z Veszprem miał dwa razy więcej asyst niż bramek. Kończył spotkanie z czterema bramkami, w tym jedną najważniejszą zdobytą na sekundy przed końcową syreną, dającą Wiśle remis. Sędziowie raz też odesłali Rosjanina na ławkę kar.

Mocnym punktem płockiego zespołu była obrona, do której po ligowym pojedynku z Azotami Puławy można było mieć najwięcej zastrzeżeń. Trener Cadenas ze względu na kontuzje Miljana Pusciy, Mateusza Piechowskiego i Zbigniewa Kwiatkowskiego długo musiał szukać optymalnego składu na środek defensywy. Ostatecznie postawił na duet Marco Oneto - Dan Racotea. Obaj zdobyli po jednej bramce, ale mieli o wiele ważniejsze zadania w defensywie, z których wywiązali się wyśmienicie. Oneto, wykorzystując swoje fantastyczne warunki fizyczne (204 cm wzrostu, waga 117 kg), wywalczył też dwa rzuty karne.

Na swoim wysokim poziomie zagrał prawoskrzydłowy Valentin Ghionea, który rzucił trzy bramki, miał 75 proc. skuteczności.

Z dobrej strony pokazali się obaj bramkarze Wisły Rodrigo Corrales i Marcin Wichary. Pierwszy z nich zatrzymał m.in. kontrę skrzydłowego Cristiana Ugalde. Drugi odbił rzut karny wykonywany przez Serba Mmomira Ilicia.

Więcej o: