Zagłębie Sosnowiec w Nowym Sączu było przygotowane do walki na ciupagi. "Arak to geniusz"

- Był to mecz żywy, z dużą liczbą sytuacji i bramek, ze zwrotami akcji i dramaturgią. Śmiało można go nazwać reklamą I ligi - podkreślał po zakończonym remisem 3:3 spotkaniu z Sandecją Artur Derbin, trener Zagłębia Sosnowiec.

Jesteś kibicem z Zagłębia Dąbrowskiego? Dołącz do nas na Fejsie! >>

- Byliśmy przygotowani do walki na ciupagi. Na początku nie tylko przetrzymaliśmy wysoki pressing, ale nawet sami strzeliliśmy bramkę (konkretnie Dawid Ryndak - przyp. red.). Przeciwnik się wyszalał i wyrównał, a po przerwie dołożył dwa kolejne gole, co bardzo skomplikowało nam sprawę - relacjonował sosnowiecki szkoleniowiec cytowany przez nieoficjalny serwis Zagłębia .

Drużyna ze Stadionu Ludowego nie poddała się i po dwóch trafieniach Jakuba Araka doprowadziła do remisu. - Jak na warunki pierwszoligowe ten piłkarz to geniusz - zachwycał się napastnikiem Zagłębia Robert Kasperczyk, trener Sandecji.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Najlepszy transfer lata to:
Więcej o: