Jan-Lennard Struff po raz drugi w finale Pekao Szczecin Open [DUŻO ZDJĘĆ]

Niemiec przed rokiem przegrał ze swoim rodakiem Dustinem Brownem. W niedzielę spróbuje zdobyć szczeciński tytuł.

Struff pokazał klasę, bo w półfinale ograł dużo bardziej doświadczonego i utytułowanego Nicolasa Almagro z Hiszpanii. Pierwszy set rozstrzygnął się, gdy Niemiec przełamał serwis rywala, a przy swoim był bardzo skoncentrowany.

Drugi set był podobny, punkt za punkt, ale gdy nastąpiła przerwa (deszcz), lepiej spożytkował ją Hiszpan. Po półtoragodzinnej przerwie Almagro rozpoczął agresywnie, przełamał Niemca przy pierwszej próbie i wyrównał w setach.

Trzeci set i znów deszcz. Przy stanie 4:1 dla Almagro sędzia mógł przerwać grę, ale postanowił kontynuować. Opady były małe, więc w takich okolicznościach lepiej odnalazł się Struff. Odrobił straty, a przy stanie 5:5 zdołał przełamać Hiszpana. I takiej okazji już nie wypuścił z rąk. Ostatecznie wygrał 6:3, 4:6 i 7:5.

- Było bardzo ciężko, ale się udało, więc jestem zachwycony. Od początku spotkania do deszczu grałem bardzo dobrze. Przerwa lepiej wpłynęła na Almagro, który miał sporo szczęścia, gdy trafiał po liniach. Zrobiło się źle, ale w tych skromnych opadach zacisnąłem zęby i walczyłem. Wiem, że dopisało mi szczęście - mówił Jan-Lennard Struff.

Jego rywalem będzie Ukrainiec Artem Smirnow, który do finału awansował bez walki, bo Włocha Marco Cecchinato dopadł jakiś wirus i oddał mecz walkowerem. Smirnow jest dużo niżej notowany od Niemca.

- Rankingi w finale nie mają znaczenia. Wiem, że Artem jest zdolny do wszystkiego, a jak chcę wygrać, muszę zagrać na 100 proc. Inaczej przegram - stwierdził Struff.

Wielki finał Pekao Szczecin Open w niedzielę o godz. 12.

Więcej o: