Australijski napastnik na celowniku Stomilu Olsztyn

- Taki gracz jak Cooper przydałbym się do zespołu, ponieważ pasuje do naszego stylu gry - nie ukrywa Mirosław Jabłoński, szkoleniowiec pierwszoligowego Stomilu Olsztyn. Travis Cooper trenuje z pierwszą drużyną.

Travis Cooper to 21-letni prawoskrzydłowy i młodzieżowy reprezentant Australii, który ostatnio grał w Adamstown Rosebud. To szósta drużyna grupy północnej Nowej Południowej Walii (jedna z ośmiu grup drugiego poziomu rozgrywkowego).

Jego przyjazd do Olsztyna to duża niespodzianka. Przypomnijmy, że od tego sezonu na zapleczu polskiej ekstraklasy obowiązuje limit obcokrajowców - w danej drużynie na boisku może występować jeden gracz spoza Unii Europejskiej. Okazuje się jednak, że w przypadku Coopera takie ograniczenie nie obowiązuje.

- Travis ma angielskie obywatelstwo - wyjaśnia Mirosław Jabłoński, trener Stomilu. - Chciałem go pozyskać jeszcze przed sezonem, ale wtedy nie mieliśmy takich możliwości. Taki gracz jak Cooper przydałbym się do zespołu, ponieważ pasuje do naszego stylu gry. Musiałby jednak przejść okres aklimatyzacji, bo dla obcokrajowców nasza pierwsza liga wcale nie jest taka łatwa.

Ściągnięcie do klubu kolejnego zawodnika zza granicy - w składzie są już Ukrainiec Irakli Meschia oraz Japończyk Tsubasa Nishi - wiązałoby się jednak z kosztami. - Na ten sezon mamy już ustaloną kadrę - podkreśla Rafał Szwed, wiceprezes Stomilu. - Nie przewidywaliśmy, że w trakcie rozgrywek dołączy do nas kolejny piłkarz.

I dodaje: - Trener Jabłoński jest nim zainteresowany, ale na tę chwilę nie podjęliśmy ostatecznej decyzji. Zostawiamy sobie małą furtkę.

Drugim zawodnikiem, który dość nieoczekiwanie uczestniczy w zajęciach ze Stomilem jest Witalij Berezowskij. To ukraiński obrońca, który w poprzednim sezonie z powodzeniem występował w OKS-ie. - Witalij trenuje z nami tylko dlatego, bo sam nas o to poprosił - tłumaczy Mirosław Jabłoński. - Chciał podtrzymać swoją formę, ponieważ szuka klubu w naszym kraju. Ze względu na limit obcokrajowców w naszej drużynie i tak nie mógłby grać.

Sam zawodnik przyznaje, że ma kilka propozycji. - W Stomilu jest już dwóch zagranicznych piłkarzy, więc byłoby mi ciężko - mówi Berezowskij. - Mam na oku kilka drużyn, lecz muszę na spokojnie przeanalizować wszystkie oferty. Co dalej będzie to zobaczymy, na razie wolę nie zapeszyć.

Obaj zawodnicy mają ćwiczyć z olsztyńskim zespołem do końca tygodnia. Choć jak zaznacza szkoleniowiec, ten czas może się wydłużyć. - Witalij dużo zrobił dla nas w poprzednim sezonie i nie będziemy mu robić większych problemów by mógł z nami zostać - kończy Jabłoński.

Tymczasem w najbliższą niedzielę Stomil w ramach 9. kolejki podejmie u siebie Chrobrego Głogów. Początek spotkania o godz. 12.45.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: