Piłkarze Stomilu zaskoczyli trenera. Było głośne "Sto lat"

Piłkarze pierwszoligowego Stomilu Olsztyn nie zapomnieli o urodzinach swojego trenera. - Zrobiło mi się bardzo miło, ponieważ pamiętali - mówi Mirosław Jabłoński, który w środę skończył 65 lat.

Na środowym treningu zawodnicy z Olsztyna w wyjątkowy sposób przywitali się ze swoim opiekunem. - Przed zajęciami złożyliśmy szkoleniowcowi życzenia - mówi Piotr Skiba, bramkarz Stomilu. - Wspólnie odśpiewaliśmy także "sto lat" i wręczyliśmy mu skromny upominek.

Jak podkreśla Mirosław Jabłoński, był naprawdę zaskoczony. - Zrobiło mi się bardzo miło, ponieważ pamiętali. Z drugiej strony obchodzę już tylko imieniny. Trzeba było jednak dostosować się do szatni - mówi z uśmiechem trener.

Mimo że w swoim zawodzie pracuje już ponad dwadzieścia lat [w przeszłości m.in. w Legii Warszawa, Zagłębiu Lubin czy Wiśle Płock - red.], to prowadzenie drużyn piłkarskich nadal daje mu dużo satysfakcji. - By móc pracować jako szkoleniowiec danego zespołu, trzeba do tego mieć pełne zaangażowanie - podkreśla Jabłoński. - Gdy nie oddaje się drużynie całego siebie i nie poświęca się jej maksimum czasu, to ta praca nie ma sensu.

Doświadczenie i znajomość rzemiosła doceniają jego podopieczni. - Ma ogromne doświadczenie i pokazuje to nam na każdych zajęciach - zaznacza Skiba. - Ma wizję zespołu, którą przekazuje w postaci różnego rodzaju ćwiczeń. Do tej pory przynosiło to efekty, więc jesteśmy z tego zadowoleni.

Sam Mirosław Jabłoński przyznaje, że w stolicy Warmii i Mazur, gdzie mieszka drugi sezon, czuje się bardzo dobrze. - Nie mam takich momentów, żeby był np. przygnębiony - zaznacza szkoleniowiec Stomilu. - Mam dobre relacje z zawodnikami, a to jest bardzo ważne, ponieważ wszyscy dążymy do jednego celu.

Takie samo zdanie mają jego piłkarze. - To bardzo dobry człowiek - mówi Irakli Meschia, ukraiński pomocnik występujący w barwach Stomilu. - Z tak miłym i sympatycznym trenerem w swojej karierze nigdy wcześniej nie pracowałem.

Czego można życzyć szkoleniowcowi z okazji urodzin? - Jak ktoś obiecuje prezent w postaci zwycięstwa w najbliższym spotkaniu, to potem nic z tego nie wychodzi - mówi z uśmiechem Jabłoński. - Zresztą mecz z Chrobrym Głogów zagramy kilka dni po moim jubileuszu [20 września - red.].

Wspomniane ligowe spotkanie odbędzie się na stadionie przy alei Piłsudskiego w Olsztynie. Początek o godz.12.45.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: