Rezerwy Stomilu niespodziewanym liderem czwartej ligi

Tak dobrze grających rezerw Stomilu kibice dawno nie oglądali. Podopieczni trenera Tomasza Aziewicza w ośmiu kolejkach odnieśli aż sześć zwycięstw i nieoczekiwanie przewodzą w tabeli.

Poprzedni sezon nie był zbyt udany dla czwartoligowych rezerw Stomilu. Drużyna rzutem na taśmę utrzymała się w rozgrywkach. Przypomnijmy, że olsztynianie sportowo spadli na niższy szczebel, a uratował ich dopiero poważny błąd ligowego rywala z Dobrego Miasta.

W kolejce kończącej rundę wiosenną drużyna DKS-u do składu wystawiła bowiem nieuprawnionego zawodnika. I wprawdzie dobromieszczanie wygrali z Victorią wysoko 4:0, to WMZPN był zmuszony przyznać walkowera zespołowi z Bartoszyc. To z kolei spowodowało, że Stomil zajął 14. miejsce, ostatnie gwarantujące utrzymanie w lidze.

Tymczasem w obecnym sezonie biało-niebiescy po 8. kolejkach rundy jesiennej z dorobkiem 19 punktów przewodzą w tabeli. Tak dobrego wyniku nikt się nie spodziewał. - Przed rokiem zespół spotykał się na zajęciach raz w tygodniu. Skład był różny, a prowadzili go przypadkowi trenerzy - mówi Tomasz Aziewicz, obecny szkoleniowiec rezerw OKS-u.

Aktualnie olsztynianie na koncie mają sześć zwycięstw, jeden remis i tyle samo porażek. - Trzon naszej drużyny oparty jest na sześciu piłkarzach pierwszoligowego Stomilu, którzy z nami trenują - opowiada Aziewicz. - Ćwiczymy od czterech do pięciu razy w tygodniu. Wśród nas nie brakuje też juniorów, a ja cały czas pozostaję w kontakcie z Mirosławem Jabłońskim.

Rzeczywiście, w sezonie 2015/2016 trzon zespołu stanowią juniorzy z rocznika 1997 i 1998, ale wspomagają ich zawodnicy z zaplecza ekstraklasy. - Taka wymiana piłkarzy to efekt polityki klubowej, który ma przynieść korzyść dla każdej ze stron - mówi Mirosław Jabłoński, opiekun pierwszoligowego Stomilu. - Najlepsi zawodnicy z rezerw trenują razem z nami.

I wprawdzie rywalizacja w czwartej lidze dopiero się rozpoczyna, to dyspozycja olsztynian napawa optymizmem. - Cieszę się, że moi zawodnicy podchodzą do swoich obowiązków z dużym zaangażowaniem - podkreśla Aziewicz. - Wiadomo, jak czasami traktowane są zespoły z niższego szczebla. Niektórzy grają z nami, mimo że nie dostają za to pieniędzy.

Potwierdza to piłkarz rezerw Maciej Szostek. - Osiągnęliśmy jak dotąd fajny wynik, ale trzeba spojrzeć na to realistycznie. Ta liga stoi na marnym poziomie, a nasze umiejętności są wystarczające, by poradzić sobie z każdym przeciwnikiem - mówi wprost pomocnik Stomilu II.

Kolejne spotkanie Stomil II Olsztyn rozegra w najbliższą niedzielę u siebie z Tęczą Biskupiec (godz. 15).

IV LIGA

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl .

Więcej o: